We środę 16 maja odbyła się matura z historii. Zdający egzamin w nowej formule (obowiązującej od roku 2015) mieli 180 minut na rozwiązanie 25 zadań oraz napisanie wypracowania na jeden z spośród pięciu zaproponowanych tematów.

Opinie, które pojawiały się  po egzaminie wskazywały, że został on odebrany raczej jako trudny. Sprawdźmy, czy słusznie. Poniżej prezentujemy nasza analizę arkusza.

Czytaj dalej... "Matura 2018"

Niżej opisana lekcja miała wyglądać inaczej. Chciałem po prostu omówić zamach majowy, okazało się jednak, że większość czasu poświęciliśmy na kształcenie umiejętności czytania tekstów i wyciągania odpowiednich informacji w celu zbudowania zwartej, logicznej narracji.

Lekcje odbyły się w klasie 7 i trzeciej klasie gimnazjum. Założyłem, że wiedza uczniów na ten temat jest znikoma, a więc trzeba od początku wprowadzić ich w dramat (trudne wybory, walki bratobójcze, wiele ofiar), który rozgrywał się na ulicach Warszawy.

Zacząłem - trochę na rozgrzewkę - od pytania, jak rozumieją słowo “zamach”. Zapisywałem zdania uczniów na tablicy jednocześnie je komentując. Czytaj dalej... "Łączenie kropek i zamach majowy"

Nie mam wątpliwości, że historia zawsze odnosi się do współczesności a zatem rola nauczyciela nie może się sprowadzać do opowiadania o tym, co się wydarzyło w mitycznym “kiedyś”.

Lubię gdy w naszym wpisach dzielimy się praktycznymi pomysłami na to, jak wplatać współczesne problemy w tok lekcji. Czasem jednak coś wzbudza we mnie potrzebę zabrania głosu bardziej teoretycznego. Tak było w przypadku niedawnego wpisu Jacka. Dziś chcę napisać o tym, jak widzę rolę i zadania naszego zawodu w XXI wieku i co naprawdę liczy się w pracy z uczniami. Pewnie nie będzie w tym wpisie dużo odkrywczych myśli, ale jeśli tak to nawet lepiej. Czytaj dalej... "Jeden raz nie wystarczy"