Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Jak poradzić sobie z ciszą poegzaminacyjną?

Egzamin gimnazjalny za nami. Kuba napisał już o nim kilka zdań, więc pora zastanowić się, co zrobić z daną nam wolnością. Z jednej strony nie lubimy przecież uczyć pod egzamin, często narzekamy, że gdyby nie program, gdybyśmy mieli czas, gdybyśmy tylko mogli nie musieli…. to zajęlibyśmy się czymś zupełnie innym (polecam tu taką piosenkę przy okazji.). Z drugiej strony jest jednak w nas ten niepokojący stan, że nasze lekcje tak jakby lekko zostały pozbawione sensu (egzaminacyjnego).

Przedstawiam więc swoją własną listę typów zajęć, które lubię z uczniami realizować w tym okresie, bo dają mi poczucie, że dalej uczę historii i nie tracę czasu na tak zwane “luźne lekcje”.

Wszystkie lekcje zostały już kiedyś zrealizowane.

  • Moje miejsce 1999
    Uczniowie mają dowiedzieć się, jak wybrane miejsce (np. droga do szkoły, miejsce, w którym mieszkają, miejsce, w którym jest szkoła) zmieniło się przez ostatnie 30 lat. Moim celem jest uświadomienie uczniom, jak wiele zmieniło się w tym czasie. Namawiam uczniów, by zajrzeli do starych zdjęć rodzinnych, poszukali, jak wyglądała wtedy ich miejscowość. Często w tle zdjęć rodzinnych, jest coś charakterystycznego, na co warto zwrócić uwagę. Cieszy mnie, jeśli każdy uczeń znajdzie choć jedno zdjęcie i dokona choćby najmniejszego odkrycia - wystarczy jeśli odkryje, że budynek sklepu został w międzyczasie przemalowany.
  • Wywiady z rodzicami
    W czasie roku szkolnego wykorzystujemy różne źródła historyczne. Po egzaminie ten zbiór materiałów można spróbować nieco poszerzyć i pokazać uczniom zalety, ale i wady historii mówionej. Uczniowie mają spisać (nagrać) wspomnienia rodziców z 11.09.2001. Dla uczniów to już historia, dla ich rodziców coś, co musieli w jakiś sposób zapamiętać. Przed wywiadami ustalamy pewną pulę pytań obowiązkowych (pogoda tego dnia, jak informacja dotarła do rodzica, co czuł itd). Zajęcia mogą składać się z kilku lekcji, jeśli postanowimy również omówić i przedstawić szerzej wydarzenia z 11 września.
  • “Wojna domowa” - czyli życie codzienne w latach 60.
    Przyznaje się, to moja słabość. “Wojnę domową” mogę oglądać bez przerwy. Wybieram odcinek i oglądam go razem z uczniami. Uczniowie mają wykorzystać film jako źródło i skupić się na elementach życia codziennego sprzed pół wieku. Pamiętajmy, że dla naszych uczniów to czasy naprawdę zamierzchłe. Możemy przy okazji porozmawiać z nimi także o bardziej szkolnych problemach funkcjonowania PRL.
  • A może lekcja inna niż większość..
    Teraz będzie nieskromne. Okres poegzaminacyjny to dobry czas na eksperymenty z pomysłami na lekcje, które opisaliśmy na naszym blogu. W trakcie roku szkolnego nie zawsze mamy możliwości, żeby porzucić obmyślony zawczasu plan działań - teraz jednak ten problem znika i można spróbować czegoś nowego, na co przed egzaminem nie mamy odwagi.  Osobiście polecam “Od PRL do Powstania Warszawskiego”.Zajęcia, dzięki którym analizujemy różne codzienne dokumenty z PRL, by na końcu - odkrywając życie jednego człowieka - cofnąć się w czasie do sierpnia 1944.
  • Jest jeszcze Wikipedia
    Ostatni pomysł też już to kiedyś został opisany. Analizujemy rocznice danego dnia publikowane w Wikipedii. Zadania dla uczniów mogę być różne: wybór najważniejszego wydarzenia dla Polski, Europy (z uzasadnieniem), wybór najmniej ważnego wydarzenia, wydarzenie, które wpłynęło na moje życie itd. Polecam, bo to świetna zabawa, okazja do powtórki i szansa, by pokazać, że nasza wiedza o przeszłości jest o wiele szersza niż to, czego uczyliśmy się razem z uczniami.

Życzę miłych, spokojnych lekcji.

Podobne (chyba)