Wpadliśmy na ten pomysł dość już dawno, kiedy z kolegą Kubą myśleliśmy, w jaki sposób zrobić dzień europejski w szkole. Zamiast, któryś raz z kolei, poznawać potrawy poszczególnych krajów postanowiliśmy na sali gimnastycznej pokazać, w jaki sposób narody europejskie znalazły się tam, gdzie się znalazły. Oczywiście upraszczając nieco tak zwany przekaz. Opisana poniżej lekcja jest moją adaptacją tego pomysłu na potrzeby jednej lekcji z użyciem komputerów.

Czytaj dalej... "Ręką po Europie"

Reforma edukacji, która w przestrzeni społecznej kojarzy się przede wszystkim jako "likwidacja gimnazjum" przyprawia o ból głowy nie tylko samorządowców, którzy muszą decydować, którzy uczniowie  gdzie będę kontynuować naukę i które budynki trzeba wygaszać.

Moja, nauczycielska głowa zaczyna boleć, kiedy zaczynam porównywać podstawy programowe, a co za tym idzie,  wymagnia dla poszczególnych roczników W chwili, kiedy piszę tego posta nie znam jeszcze ostatecznej wersji dokumentu. Można jednak z dużym prawdopodobieństwem założyć (niestety), że nie zmieni się już bardzo.

Czytaj dalej... "Co dla nas zmiana podstawy oznacza?"