Ten rysunek zrobił swego czasu karierę na Facebooku, a ostatnio, kiedy go przypomniałem, również wzbudził niemały zachwyt. Podpisałem go "podstawa programowa z historii", co oczywiście przeciwnikom reformy się bardzo spodobało. Zapomniałem jednak dodać, i żałuję, że to dotyczy prawie każdej podstawy programowej i prawie każdej opowieści dotyczącej naszej historii, nie tylko bieżącej dyskusji wokół programu nauczania. W sumie nic dziwnego i odkrywczego, ale uczniom pewne rzeczy trzeba pokazać. Niestety nie znam źródła tego obrazka, jak większość znalazłem gdzieś "w internecie".

Czytaj dalej... "Po której stronie jesteśmy"

Zacznę od wytłumaczenia się przede wszystkim przed samym sobą. Bo nie lubię, kiedy nauczyciele historii porównują ze sobą ilustracje współcześnie stworzone na potrzeby podręczników bądź popularnych wydawnictw historycznych. Jest to, moim zdaniem, mocno sprzeczne z naszym fachem. Mamy uczyć odpowiedniego podejścia do źródeł historycznych, podkreślając przede wszystkim ich znacznie  i większą roli niż źródeł pośrednich. Dziś na lekcji się jednak okazało, że czasami po prostu trzeba spędzić trochę czasu nad ... dwiema ilustracjami przedstawiającymi wojownika mongolskiego i piastowskiego woja z XIII wieku. Zamierzałem na zajęciach przede wszystkim zająć się z uczniami porównaniem dwóch tekstów źródłowych. Omawiając bitwę pod Legnicą użyłem tekstów znalezionych w Wikipedii (bo ja korzystam z Wikipedii). Jak się jednak okazało, szukanie podobieństw i różnic w przekazach kronikarskich zabrało mniej czasu niż rozmowa o dwóch wojownikach, których oryginał znajduje się w jednym z dawno wydawanych przez Rzeczpospolitą zeszytów poświęconych bitwom polskim.

Czytaj dalej... "Porównywanie musi czemuś służyć"

"Myślenie historyczne" zawsze mnie interesowało. Pewnie kiedyś jeszcze o nim tu szerzej napiszę (w wakacje może, kiedy będzie brakować codziennych tematów). U nas, w Polsce, jest to pojęcie albo zupełne nieznane, albo rozumiane intuicyjnie. Np.: myślenie historyczne to myślenie o historii albo dawnych czasach. Pojęcie jednak ma dość starą tradycję, dorobiło się wielu książek i stron interenetowych. Rozumiane jest, z pewnym uproszczeniem, jako przeciwstawieństwo nauczania tradycyjnego, w którym wyłączamy uczniowi myślenie a włączamy przede wszystkim pamięć. Jednym z głównych "składników" myślenia historycznego jest krytycyzm w podejściu do źródeł bazowanie głównie na nim w procesie uczeni. Wykształcenie umiejętności myślenia przyczynowo-skutkowego (ale nie wymienianie z pamięci przyczyn i skutków jakiegoś wydarzenia). Empatia do tych składników również należy.

Czytaj dalej... "Empatycznie myśląc"

Lubię spotkania w kinie Atlantic. Mam to szczęście, że znam Artura Wolskiego ze szkoły, w której kiedy pracowałem i dzięki temu czasami, mogę - na jego zaproszenie - prowadzić spotkania autorskie przeznaczone dla szkół. Dzisiaj spotkaliśmy się z autorkę Dagmarą Dworak i znaną (nigdy nie zapomnę, kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem w epizodycznej roli w "Ogniem i mieczem" i ...) Joanna Brodzik były naszymi gośćmi. Książką "Kromka chleba" jest zapisem wspomnień Sybiraków. W "Kromce chleba" Dworak zderzyła ze sobą opowiadanie rodzeństwa, które jako dzieci przeżyły gehennę syberyjskiej odysei.

Czytaj dalej... "Kromka chleba – spotkanie autorskie"