Jesteście na tygodniowej wycieczce. Obiecano wam, że będziecie mieć dużo wolnego czasu, będziecie codziennie chodzić na basen, decyzje dotyczące tego, co zrobić kolejnego dnia, będą zapadać w czasie dyskusji z opiekunami. Okazuje się, że prawda jest nieco inna. Co prawda macie sporo czasu wolnego, ale basen jest co drugi dzień, a co ranek musicie uczestniczyć w nudnych lekcjach. Protestujecie czy nie? Co możecie zyskać, co możecie stracić? Jakie stanowiska wśród uczestników wycieczki mogą się pojawić?

Zaczynam wierzyć w metodę, którą mocno popularyzują twórcy serwisu Facing History. Chodzi w skrócie o to, by pewne decyzje, spory, kontrowersje tłumaczyć uczniom przez sprowadzenie ich do poziomu relacji ludzkich, które są wyobrażalne dla uczniów, osadzone w naszej rzeczywistości. Czytaj dalej... "Powstanie listopadowe czyli nieudana wycieczka"

Poprzedni wpis Jacka dotyczył historii z Gwiezdnych Wojen. Ja też chciałbym dziś nawiązać do tematów kosmicznych. A do lekcji związanych z odkryciami geograficznymi pasują one jak mało co. Chodzi o to, żeby pokazać, że odkrywanie nowych lądów i wyobrażenia na ich temat były podobne do naszych wyobrażeń na temat innych planet i życia na nich.

Lekcje o odkryciach geograficznych należą do moich ulubionych. Bez względu na to, czy odbywają się w gimnazjum czy w liceum. Od tego roku szkolnego zacząłem pracować także w szkole podstawowej. Ciągle jeszcze ucząc się prowadzić lekcje z uczniami w tym wieku zastanawiałem się, jak sprawić, by zainteresować ich tematem odkryć geograficznych. Zgodnie z wymaganiami starej podstawy programowej odkrycia geograficzne pojawiają się w klasie piątej i poniżej opisany pomysł powstał właśnie na potrzeby zajęć z uczniami w tym/takim wieku. Nie jest to gotowy scenariusz na całą lekcję, ale na jej dość długi wstęp. W moim przypadku było to pierwsze 30 min bloku składającego się z dwóch lekcji 45 minutowych.

Czytaj dalej... "Odkrycia geograficzne z innej planety"

To było jedno z najlepszych spotkań, jakie miałem okazję prowadzić. Autorzy książki „W Twoim kraju wojna”, Małgorzata Niezabitowska i Tomasz Tomaszewski z dużą dozą humoru i z dość rzadkim wyczuciem poziomu wiedzy uczniów o historii opowiedzieli im o realiach stanu wojennego. Udało im się nie tylko nie spłaszczyć tematu, lecz także nie zatopić go w zbyt wielu anegdotach. Wszystkiego było tyle, ile trzeba.

Książka jest zbiorem wspomnień wprost nadających się na lekcje, które razem z fotografiami mogą służyć jako obudowa ciekawej lekcji o pierwszych miesiącach stanu wojennego. Czytaj dalej... "Spotkanie w Atlanticu – stan wojenny od środka"

Nic nie poradzę na to, że Gwiezdne Wojny to moja ulubiona epopeja. Wiem, że jest Dostojewski, Czechow, Reymont i Prus a nawet Dumas. Jest jednak grudzień i za chwilę na ekrany kin wejdzie kolejny film z serii, która od 1979 (dla mnie od 1982) jest źródłem wzruszeń, ekscytacji, inspiracji i różnych odniesień zarówno do tego co „tu i teraz”, jak i do tego, „co dawno, dawno temu, ale nie w odległej galaktyce”.

Nie wiem, ile już razy “kupowałem” uczniów swoją wiedzą na temat „starłorsów”, znajdowałem dzięki temu z nimi wspólny język czy w końcu … korzystałem z nich na lekcjach historii. Poniżej, z okazji premiery ósmej części NAJLEPSZEGO FILMU NA ŚWIECIE - „The Last Jedi” osiem moich „epizodów” lekcyjnych, w których nawiązuję wprost do Star Wars. Czytaj dalej... "R2D2 a lekcje historii"