Mam zazwyczaj duży problem z zakończeniem zajęć. Wiem, wiem, rekapitulacja pierwotna, przypomnienie najważniejszych celów, upewnienie się, czy w zeszycie wszystko ładnie zapisane… Wiem, że tak powinno być i naprawdę (kiedyś bardziej, dziś mniej) staram się klasycznie zamknąć każdą lekcję. Nie mogę jednak nic na to poradzić, że czasami nie daję rady i wymyślam coś innego. Oto pięć moich ulubionych sposobów na kończenie lekcji (niektóre wcale nie tak odległe od klasyki podręcznikowej).

 

Powrót do początku

Jak już kiedyś pisałem, lubię zaczynać zajęcia od jakiegoś prostego zagajenia. Czytaj dalej... "„This is the end”"