Przez miniony rok szkolny dzieliśmy się naszymi pomysłami na lekcje historii. Chcieliśmy pokazać, że  - zgodnie z naszymi założeniami - nasz przedmiot nie musi być zbiorem dat, faktów i innych rzeczy do zapamiętania. Nasz przedmiot to przede wszystkim myślenie, wyciąganie wniosków, empatia. Teraz jedziemy na wakacje, w czasie których - jak już głowa na m wywietrzeje od czerwcowych trudów nauczycielskiej niedoli - będziemy również myśleć, co zmienić w naszym blogu- serwisie. Teraz odpoczywajmy

Zdjęcie ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Niżej opisana lekcja miała wyglądać inaczej. Chciałem po prostu omówić zamach majowy, okazało się jednak, że większość czasu poświęciliśmy na kształcenie umiejętności czytania tekstów i wyciągania odpowiednich informacji w celu zbudowania zwartej, logicznej narracji.

Lekcje odbyły się w klasie 7 i trzeciej klasie gimnazjum. Założyłem, że wiedza uczniów na ten temat jest znikoma, a więc trzeba od początku wprowadzić ich w dramat (trudne wybory, walki bratobójcze, wiele ofiar), który rozgrywał się na ulicach Warszawy.

Zacząłem - trochę na rozgrzewkę - od pytania, jak rozumieją słowo “zamach”. Zapisywałem zdania uczniów na tablicy jednocześnie je komentując. Czytaj dalej... "Łączenie kropek i zamach majowy"

Egzamin gimnazjalny za nami. Kuba napisał już o nim kilka zdań, więc pora zastanowić się, co zrobić z daną nam wolnością. Z jednej strony nie lubimy przecież uczyć pod egzamin, często narzekamy, że gdyby nie program, gdybyśmy mieli czas, gdybyśmy tylko mogli nie musieli…. to zajęlibyśmy się czymś zupełnie innym (polecam tu taką piosenkę przy okazji.). Z drugiej strony jest jednak w nas ten niepokojący stan, że nasze lekcje tak jakby lekko zostały pozbawione sensu (egzaminacyjnego).

Przedstawiam więc swoją własną listę typów zajęć, które lubię z uczniami realizować w tym okresie, bo dają mi poczucie, że dalej uczę historii i nie tracę czasu na tak zwane “luźne lekcje”. Czytaj dalej... "Jak poradzić sobie z ciszą poegzaminacyjną?"

Kuba nie lubi, kiedy piszę o rzeczach aktualnych i politycznych. Uważa, że powinniśmy się zająć na tym blogu sprawami czysto dydaktycznymi i związanymi z codzienną pracą nauczyciela. Co zrobić jednak, kiedy historia - także ta, którą mamy w swoich programach - wyłazi z radiowych głośników czy telewizyjnych ekranów. Udawać, że się nic dzieje, że to tylko polityka, że aktualnymi rzeczami się możemy zająć na WOS?

Dwie bramy, dwa wieki, dwa marsze, jedno miasto

Gdański marsz Obozu Narodowo-Radykalnego zrobił na mnie - osobie, która tam intelektualnie dorastała - ogromne wrażenie. Zdjęcie młodych ludzi, równo ustawionych z zielonymi i biało-czerwonymi flagami naprzeciwko ratusza ściska mnie za gardło. Tam często chodzą dzieci z rodzicami, jemy tam lody, słuchamy lekko fałszujących gitarowych artystów, robimy sobie zdjęcia.
Taki sprawny, zorganizowany krok w tym miejscu słyszano już w roku ….No właśnie.

Czytaj dalej... "Brunatne znaki zapytania"