Dziś w ramach cyklu Archiwum D(oklasy) chciałbym zaprezentować materiał ikonograficzny wyjątkowo przydatny w czasie lekcji na temat społeczeństwa średniowiecznego. Poszczególne części tej XV-wiecznej miniatury pojawiają się wprawdzie w podręcznikach, ale chyba jeszcze nigdy nie została ona przedrukowana w całości. A właśnie w takiej formie na lekcji sprawdza się najlepiej.

Pod koniec XIII wieku Idzi Rzymianin (Gilles de Rome), uczeń św. Tomasza z Akwinu napisał poradnik dla osób sprawujących władzę zatytułowany De Regimine Principium (O zasadach sprawowania władzy) . Lekturę tego dzieła uznawano za niezbędny element wykształcenia dzieci książęcych i królewskich, dlatego w ciągu następnych stuleci powstało wiele jego kopii, z których część była bardzo bogato zdobiona. Prezentowana miniatura pochodzi właśnie z takiej, XV-wiecznej kopii tego dzieła. Czytaj dalej... "Z „archiwum D” – stany średniowieczne"

Dziś małe post scriptum do mojego poprzedniego wpisu dotyczącego lekcji o ‘zacofanym’ średniowieczu. Jednym z zagadnień, które mają pojawiać się na lekcjach ze średniowiecza, zarówno w myśl starej, jak i nowej podstawy, jest rozwój uniwersytetów w wiekach średnich. Poniżej mój pomysł na lekcję o średniowiecznej edukacji. Wszystkie opisane niżej elementy zajmują mi nie więcej niż 25 minut.

Zaczynam od pokazania powyższej ilustracji. Jest to pochodząca z XIV wieku miniatura, która przedstawia wykład uniwersytecki w Bolonii. Czytaj dalej... "Szkoły w średnowieczu"

Lekcja historii to doskonała okazja do walki ze stereotypami. Przede wszystkim jeśli dotyczą one uprzedzeń rasowych, religijnych czy płci kulturowej. Często też przychodzi nam, nauczycielom historii, walczyć z utartymi i mocno utrwalonymi w świadomości społecznej przekonaniami na temat osób czy wydarzeń z przeszłości. Podobnie bywa z ocenami okresów historycznych. Przykładem tego jest ciągle obecne przekonanie, że średniowiecze było epoką zacofaną i mroczną.

Nie miejsce tutaj by śledzić, jakie są źródła czarnej legendy wieków średnich. Warto za to podkreślić, że średniowiecze było co najmniej epoką różnorodną, tak różnorodną jak powyższa scena Walki postu z karnawałem namalowana w II połowie XVI wieku przez Bruegla. I w tej różnorodności, której wyrazem było choćby współistnienie obszarów zacofania z błyskotliwymi odkryciami, nie różniła się wcale znacząco od innych okresów. Lekcja, o której chcę napisać, ma właśnie na celu pokazanie, jak różne mogą być oceny wieków średnich.

Czytaj dalej... "Czy ludzie w średniowieczu byli zacofani?"

Zawsze wyzwaniem było dla mnie uczenie o okresie, który chyba najbardziej lubię, a więc o epoce Jagiellońskiej. Głównym kłopotem było takie ułożenie lekcji, żeby uczeń poznając zasadniczo trzy osobne obszary tematyczne ważne dla tego okresu (rozwój przywilejów szlacheckich, relacje z krzyżakami i rozwój relacji polsko-litewskich) miał synchroniczny obraz całej tej epoki. Mówiąc obrazowo, żeby miał świadomość, że nie byłoby przywileju cerekwickiego bez wojny trzynastoletniej, a unii w Horodle bez bitwy pod Grunwaldem.

Akcentowanie takich zależności w czasie poszczególnych lekcji nie przynosiło zadowalających efektów. Musiałem więc szukać innych rozwiązań. Zacząłem dbać o to, żeby po lekcjach poświęconych szczegółowym tematom dotyczącym okresu jagiellońskiego przynajmniej jedne zajęcia poświęcić na podsumowanie pokazujące wszystkie te procesy w ujęciu synchronicznym.

Czytaj dalej... "Podsumowanie epoki Jagiellońskiej"