Zacznijmy od deklaracji, którą często można przeczytać w pracach naukowych: celem niniejszego wpisu nie jest wyczerpanie tematu ani nawet podsumowanie tego, co do tej pory napisano ten temat. Byłem po prostu na kilku szkoleniach, przeczytałem parę metodycznych artykułów i mam w temacie kilka swoich przemyśleń. Nie wiem już teraz, co jest moim własnym odkryciem, a co wypracowałem sobie samodzielnie. Uznajmy więc, że poniższa lista jest moją własną sałatką, na którą składają się przemyślenia i doświadczenia własne w sosie dobrych praktyk zaczerpniętych z innych źródeł.

Trzeba też pamiętać, że akurat w kwestii materiałów multimedialnych, do których należy film, czas i postęp ma ogromne znaczenie. Dostępność, a przede wszystkim łatwość korzystania z takich pomocy jest w tej chwili o wiele większa niż kilka lat temu. Czytaj dalej... "Jak oglądać filmy fabularne na lekcjach historii?"

Nie zaczynam lekcji od odpytywania. Powoduje to niepotrzebne stres, „spinę” wśród uczniów, której potem, mimo najszczerszych chęci, nie da się odczarować. Wolę sprawdzać ich wiedzę na zapowiedzianych sprawdzianach lub lekcjach specjalnie do tego przeznaczonych. Dla mnie o wiele ważniejsze jest włączenie ucznia do lekcji. Gdzieś przeczytałem, że twórcy reklam muszą pamiętać, że pierwszych kilka sekund spotu idzie na straty. Widz czy słuchacz włącza się w reklamę po kilku chwilach, kiedy podświadomie stwierdza, że to, co słyszy może go zainteresować. Wydaje mi się, że tak samo jest z uczniami na lekcji. Zatem pierwsze chwile lekcji spędzam na rzucanie sieci, na który chce złapać jak najwięcej narybku. 

Poniżej sześć pomysłów na inne, niż odpytywanie, rozpoczęcie lekcji.

Czytaj dalej... "Jak zaczynać lekcje historii?"

Badania pokazują, że mało uczymy (my, nauczyciele historii), jak dobrze pisać. Niechętnie zadajemy prace pisemne, rzadko oczekujemy od uczniów opracowywania dłuższych prac wymagających bardziej przemyślanej struktury. Najczęściej za wystarczające uznajemy odpowiedzi jednozdaniowe lub “w punktach”. Na takie podejście wpływa zarówno kształt egzaminu gimnazjalnego, który składa się w całości z zadań wielokrotnego wyboru, jak i forma części zadań maturalnych, które często wymagają odpowiedzi jednozdaniowych lub ujętych w punktach. Dochodzi jeszcze kwestia czasochłonności sprawdzania takich prac. Wszystko to sprawia, że kapitulujemy na tym polu i naukę tworzenia wypowiedzi pisemnej zostawiamy nauczycielom języka polskiego. Nastawienie to udziela się naszym uczniom, którzy są przekonani, że na historii wystarczy odpowiadać zdawkowo i lakonicznie.

Tymczasem umiejętność tworzenia narracji historycznej to jedna z kompetencji, których mamy uczyć w czasie lekcji historii na każdym etapie. Jest ona ważna nie tylko dlatego, że pojawia się w podstawie programowej, zarówno tej starej, jak i nowej, ale przede wszystkim dlatego, że nie ma historii bez umiejętności pisania o niej. Zanim wprowadzimy naszych uczniów w to, jak konstruować prace dłuższe warto nauczyć ich budowania krótszych, jednoakapitowych odpowiedzi.

Czytaj dalej... "Jak uczyć pisania na lekcjach historii?"