Termin tegorocznego egzaminu gimnazjalnego z historii i WOS zbliża się nieuchronnie. U uczniów narasta napięcie, które czasem przeradzać się może w panikę i obezwładniające poczucie bezradności wobec ogromu pracy, jaka ich czeka. Zapewne ta histeria nie pozostaje bez wpływu na nas, nauczycieli: czy “przerobiliśmy” już wszystko, czy wszystko im powiedzieliśmy, co jeszcze można zrobić?!

Nastroje te niezbyt sprzyjają ostatnim powtórkom. Lepiej zachować spokój. Przecież uczyliśmy ich (lub “się” jeśli mowa o uczniach) przez ponad dwa lata i coś na pewno w głowie zostało. Teraz trzeba tylko powtórzyć najważniejsze rzeczy. Przygotowałem listę sześciu rad, zarówno dla uczniów, jak i dla nauczycieli, jak efektywnie wykorzystać ostatnie tygodnie przed egzaminem. Czytaj dalej... "Jak powtarzać przed egzaminem gimnazjalnym?"

Zacznijmy od deklaracji, którą często można przeczytać w pracach naukowych: celem niniejszego wpisu nie jest wyczerpanie tematu ani nawet podsumowanie tego, co do tej pory napisano ten temat. Byłem po prostu na kilku szkoleniach, przeczytałem parę metodycznych artykułów i mam w temacie kilka swoich przemyśleń. Nie wiem już teraz, co jest moim własnym odkryciem, a co wypracowałem sobie samodzielnie. Uznajmy więc, że poniższa lista jest moją własną sałatką, na którą składają się przemyślenia i doświadczenia własne w sosie dobrych praktyk zaczerpniętych z innych źródeł.

Trzeba też pamiętać, że akurat w kwestii materiałów multimedialnych, do których należy film, czas i postęp ma ogromne znaczenie. Dostępność, a przede wszystkim łatwość korzystania z takich pomocy jest w tej chwili o wiele większa niż kilka lat temu. Czytaj dalej... "Jak oglądać filmy fabularne na lekcjach historii?"

Nie zaczynam lekcji od odpytywania. Powoduje to niepotrzebne stres, „spinę” wśród uczniów, której potem, mimo najszczerszych chęci, nie da się odczarować. Wolę sprawdzać ich wiedzę na zapowiedzianych sprawdzianach lub lekcjach specjalnie do tego przeznaczonych. Dla mnie o wiele ważniejsze jest włączenie ucznia do lekcji. Gdzieś przeczytałem, że twórcy reklam muszą pamiętać, że pierwszych kilka sekund spotu idzie na straty. Widz czy słuchacz włącza się w reklamę po kilku chwilach, kiedy podświadomie stwierdza, że to, co słyszy może go zainteresować. Wydaje mi się, że tak samo jest z uczniami na lekcji. Zatem pierwsze chwile lekcji spędzam na rzucanie sieci, na który chce złapać jak najwięcej narybku. 

Poniżej sześć pomysłów na inne, niż odpytywanie, rozpoczęcie lekcji.

Czytaj dalej... "Jak zaczynać lekcje historii?"