Nic nie poradzę na to, że Gwiezdne Wojny to moja ulubiona epopeja. Wiem, że jest Dostojewski, Czechow, Reymont i Prus a nawet Dumas. Jest jednak grudzień i za chwilę na ekrany kin wejdzie kolejny film z serii, która od 1979 (dla mnie od 1982) jest źródłem wzruszeń, ekscytacji, inspiracji i różnych odniesień zarówno do tego co „tu i teraz”, jak i do tego, „co dawno, dawno temu, ale nie w odległej galaktyce”.

Nie wiem, ile już razy “kupowałem” uczniów swoją wiedzą na temat „starłorsów”, znajdowałem dzięki temu z nimi wspólny język czy w końcu … korzystałem z nich na lekcjach historii. Poniżej, z okazji premiery ósmej części NAJLEPSZEGO FILMU NA ŚWIECIE - „The Last Jedi” osiem moich „epizodów” lekcyjnych, w których nawiązuję wprost do Star Wars. Czytaj dalej... "R2D2 a lekcje historii"

Dziś w ramach cyklu Archiwum D(oklasy) chciałbym zaprezentować materiał ikonograficzny wyjątkowo przydatny w czasie lekcji na temat społeczeństwa średniowiecznego. Poszczególne części tej XV-wiecznej miniatury pojawiają się wprawdzie w podręcznikach, ale chyba jeszcze nigdy nie została ona przedrukowana w całości. A właśnie w takiej formie na lekcji sprawdza się najlepiej.

Pod koniec XIII wieku Idzi Rzymianin (Gilles de Rome), uczeń św. Tomasza z Akwinu napisał poradnik dla osób sprawujących władzę zatytułowany De Regimine Principium (O zasadach sprawowania władzy) . Lekturę tego dzieła uznawano za niezbędny element wykształcenia dzieci książęcych i królewskich, dlatego w ciągu następnych stuleci powstało wiele jego kopii, z których część była bardzo bogato zdobiona. Prezentowana miniatura pochodzi właśnie z takiej, XV-wiecznej kopii tego dzieła. Czytaj dalej... "Z „archiwum D” – stany średniowieczne"

Wynalazki i odkrycia XIX wieku długo sprawiały mi problem. Kiedy patrzyłem  na tabele gromadzące dokonania ludzi tamtego czasu, brakowało mi pomysłu na wykorzystanie w całości tej listy. Przecież nie chodzi o to, by uczniów zmuszać do uczenia się tego na pamięć. Mój nowy pomysł ma kilka tygodni i muszę przyznać, że - przynajmniej na razie - jestem zadowolony z efektów.

Przed rozpoczęciem zadania chciałem się upewnić, że uczniowie rozumieją, czym są “długofalowe następstwa” jakiegoś wydarzenia. W tym celu poprosiłem ich o wyobrażenie sobie, w jaki sposób zmieni się życie człowieka, który nagle przewróci się na chodnik. Uczniowie wymienili wtedy różne skutki, wśród których udało nam się wskazać i te natychmiastowe czy bezpośrednie (ból, zwrócenie uwagi przez przechodniów,krzyk), i te długofalowe (rehabilitacja, odwołanie wyjazdu na wakacje, reorganizacja życia domowego ofiary itd.). Ta rozgrzewka była konieczna, żeby w dalszej części lekcji uniknąć myśli typu “wynalezienie żarówki spowodowało, że w pokoju zrobiło się jasno”

Czytaj dalej... "Mówić ludzkim głosem"