Przeskocz do treści

Postanowiłem, że zakończę prowadzenia tego bloga. Piszę tych kilka słów dlatego, żeby ktoś, kto tu kiedyś zawędruje wiedział, że to sprawa zamknięta. Tworzyłem tę stronę z myślą dzielenia się, szerzenia nowych pomysłów, inspirowania (to słowa strasznie potaniało ostatnio swoją drogą). Mam pomysłów jeszcze całą półkę, dwa teksty są już gotowe do publikacji, ale dam sobie już spokój. Nie będę prowadził bloga bo nie mam już sił tworzyć tego sam. Zawsze miałem ambicję, by razem z Kubą, przy pomocy redakcyjnej Krzysia zrobić stronę o takim uczeniu historii, które będzie miało prawo nazywać się innowatorskim. Wiecie takiej strony… z tekstami o tym co ważne, świeże, inne niż gdziekolwiek indziej.

Mam wrażenie jednak, że cena jaką płacę w stosunku do tego co się zmienia jest zbyt duża. Podręczniki zamiast być coraz chudsze to grubieją od faktów, dat, nazwisk. Teksty w nich pełne zdań, które dawno przestały być zrozumiane przez większość uczniów oprócz kilku historycznych kujonów, którzy, niezależnie od wszystkiego, będą znajdować dziką przyjemność w ładowaniu swoich głów szczegółami.  Co więcej,.. mam wrażenie, że większości nauczycieli historii się to podoba. Ale zostawmy to. Jestem dumny z kilkudziesięciu tekstów, które tu powstały. Niektóre miały naprawdę bardzo duży zasięg. Były cytowane w mediach. Strona nie zginie. Proszę się częstować…

Do widzenia  

Jacek Staniszewski

Nagroda Nobla to  wydarzenie historyczne samo w sobie. Pamiętacie klasy z portretami polskich noblistów? W podstawówce, w której się uczyłem, w klasie od polskiego wisiały portrety polskich noblistów literackich. Mam nadzieję, że już drukują następny portret i robią dla niego miejsce. Czytając wykład noblowski Olgi Tokarczuk, od samego początku wiedziałem, że nie mogę przejść wobec jego treści obojętnie. Czytam tekst “Czuły narrator” i widzę w nim materiał także dla nauczyciela WOS, angielskiego, etyki, plastyki, informatyki (tak!), biologii. Swoją propozycję opublikowała już Ania Skiendziel na swoim blogu. Na szczęście każdy znajdzie w przemówieniu coś dla siebie

Czytaj dalej... "Przemówienie noblowskie Olgi Tokarczuk na lekcji historii"

Nie dyktuje notatek. Uważam, że uczenie tego, że nauczyciel - niezależnie co robimy na lekcji i tak powie "co jest ważne" jest kontrproduktywne.

Opisana lekcja została przeze mnie przeprowadzona w klasach piątych. Był to dwugodzinny blok, którego celem było przedstawienie przebiegu wojen grecko-perskich (to treść). Szczególnie jednak zależało mi na tym, by uczniowie poćwiczyli hierarchizowanie informacji ze względu na ich wagę, odróżnianie opinii od faktów, a także (co opiszę oddzielnie) czytanie mapy historycznej (to umiejętności).

Na poprzedniej lekcji omówiliśmy już przyczyny wojen i położenie imperium perskiego.

Czytaj dalej... "Maraton informacyjny"

Pisaliśmy na doklasy.pl kilka razy o znaczeniu planowania w pracy nauczyciela. Zwracaliśmy uwagę na znaczenie uważnego projektowania zadań dla uczniów. Przywoływaliśmy opracowany przez nas kiedyś Kodeks Dobrych Praktyk. To wszystko przypomniało mi się kiedy czytałem teksty kanadyjskiej badaczki Sharon Friesen.

Spośród wielu jej prac ukierunkowanych na stworzenie optymalnego schematu planowania działu i lekcji w dzisiejszym wpisie chciałbym bliżej przyjrzeć się radom dotyczącym planowania zadań dla uczniów.

Na wstępie zaznaczmy, że jako zadanie dla ucznia uznajemy każdą tzw. sytuację dydaktyczną. Tak rozumiane zadanie może być zarówno elementem lekcji (pytania zadane przy okazji tekstu źródłowego), może organizować całe zajęcia (zadanie opracowania prezentacji na jakiś temat w czasie lekcji) lub nawet przyjąć formę długiego projektu badawczego realizowanego na wielu lekcjach.

Czytaj dalej... "Jak planować zadania dla uczniów? Lista Sharon Friesen"