Słyszeliście o Gapminder? To fantastyczna strona, narzędzie wręcz idea, instytucja,, fundacja której twórcy chcą sprzedać światu dość prostą prawdę. W skrócie: patrzcie na dane, wyciągajcie wnioski dzięki solidnym dowodom a nie własnemu przekonaniu. Wydaje się Wam, że nigdy nie było tak źle? Wydaje się Wam, że świat nigdy nie był taki brutalny. Patrzcie w dane.
Gapminder został założny w Sztokholmie przez szwedzkiego naukowca Hansa Roslinga i jego dzieło dość szybko bo w 2007 został kupiony przez Google.
Ważniejsze jednak jak można ze strony korzystać. Proponuję zacząć od najbardziej rozbudowanego, dającego najwięcej możliowści narzędzia

 

Czytaj dalej... "Gapminder – wspaniała zabawa dla wszystkich"

Uwielbiam wykorzystywać zdjęcia na lekcji. Najlepiej jak niewiele o nich wiadomo. No może oprócz tego, kiedy i gdzie zostały wykonane. Znane, historyczne fotografie takie jak Piłsudski na moście Poniatowskiego czy Gierek całujący się z Honeckerem są już tak wyeksploatowane, że niczym oprócz ilustracji do podręcznikowego zdjęcia być nie mogą. W ogóle mamy problem na naszych lekcjach z analizą ikonografii. Mam wrażenie, że zbyt rzadko, jako nauczyciele, próbujemy pokazać uczniom, że można je wykorzystywać jako źródło informacji. Zbyt rzadko korzystamy z nich również, żeby - co będzie przedmiotem tego wpisu -pobudzać wyobraźnię historyczną uczniów.

Zdjęcie, które wybrałem do wpisu, jest szczególne, ponieważ daje nam możliwość zajrzenia do średniowiecznego świata zakonnych skryptoriów. Poza tym pozwala także uczniom pobawić się w historyka naukowca, który dopiero się dowie tyle, ile da rade "wyciągnąć" z źródła.

 

Manuskrypt pochodzi z trzynastowiecznej Bośni, ale karta, którą widzą uczniowie, została zapisana w pierwszej połowie XV wieku (w roku 1445). Treść manuskryptu nie jest dla nas istotna. Ważne jest to, co zupełnie przypadkiem się na nim znalazło, a więc wyraźne ślady kota, który postanowił przejść się bo księdze.

Czytaj dalej... "Kot na wyobraźnię"

Pomysł technicznie jest dość prosty do wykonania. Nie posiadając jednak dostępu do platformy Classroom czasochłonne może okazać się kolportowanie poszczególnych plików uczniom.  A pomysł jest taki: tworzymy prostą prezentację, w której na pierwszym slajdzie wklejamy wszystkie zdjęcia i grafiki, o które nam chodzi. Reszta slajdów jest pusta, jedynie tytuły mają informować o tym, co ma się tam znaleźć. W opisywanym przykładzie są to epoki historyczne.

oś prezentacja

Czytaj dalej... "Prezentacja jako oś czasu"