Dziś, po raz pierwszy, publikujemy wpis gościnny. Cieszymy się, że udało nam się namówić Karolinę na podzielenie się z czytelnikami tego bloga, swoich przemyśleć dotyczących sketchnotek. Wyraźnie widać w ostatnich tygodniach wzrastającą popularność tej metody.  Oddajemy więc głos Karolinie a sami idziemy próbować coś "naryzantowować". Podobno nie trzeba umieć rysować. Bardzo w to wierzymy bo z rysowaniem u nas nietęgo.

Autor: Karolina Żelazowska*

Historia to rekonstrukcja fragmentów przeszłości, w której pomocne mogą być obrazy. W trakcie zajęć wykorzystuję materiały - grafiki, fotografie, ryciny, mapy, które  sprawiają, że możemy “zobaczyć historię”. Do rysowania zachęcam także uczniów.  Dodatkowo rysowanie w trakcie lekcji, może być dobrą formą notowania dla osób “myślących obrazami” lub “potrzebujących ruchu”. Sama chętnie rysuję, aby skupić się na zadaniu. Dodatkowo notatki wizualne, nazywane też sketchnotkami, są coraz popularniejsze… stąd też tekst o rysowaniu na historii. Czytaj dalej... "RysoNotki, sketchnotki na historii"

Na zajęciach poświęconych rewolucji przemysłowej można wykorzystać niezmierzoną liczbę materiałów źródłowych. Liczne fotografie, statystyki, teksty, plakaty obrazują różne aspekty zmian zachodzących na przestrzeni XIX wieku. Dzięki temu - inaczej niż przy większości innych tematów - nie istnieje w zasadzie kanoniczny zasób materiałów pojawiających się w podręcznikach. W efekcie lekcje dotyczące tego ważnego okresu można zorganizować wokół wielu wątków, w zależności od potrzeb i zainteresowań nauczyciela lub uczniów. Jacek pisał niedawno na temat wynalazków tego okresu. Ja w tym roku w klasie 6 szkoły podstawowej postanowiłem skupić się na pracy nieletnich w fabrykach.

Rewolucji poświęciłem trzy lekcje. Na pierwszej zajmowaliśmy się tym, co zmieniła w formach produkcji, na drugiej - organizacją pracy w fabrykach, w szczególności zaś pracą nieletnich, a na trzecich zajęciach zastanawialiśmy się nad bilansem rewolucji przemysłowej. Najciekawiej wyszła lekcja druga i  ją dziś opiszę. Najciekawiej bo miała najbardziej niespodziewaną dla uczniów pointę...

Czytaj dalej... "Dzieci, fabryka, szkoła"

Dopiero co minął Sylwester. Oznacza to sam początek karnawału a wraz z nim niekończące się huczne zabawy do białego rana. Oczywiście żadna z takich imprez nie może się odbyć bez muzyki. Żeby jednak noworoczny i karnawałowy nastrój nie odciągnął nas zbytnio od historii, dziś proponuję subiektywny i selektywny przegląd piosenek z historią w tle.

Historia obfituje we wdzięczne i trudne tematy, nie nie dziwi więc fakt, iż postaci lub wydarzenia z przeszłości stanowią temat wielu piosenek. Poniższa lista z pewnością nie jest kompletna. Przyznaję też od razu, że nie każda z poniższych piosenek nadaje się na imprezy i nie każda znajduje się na mojej ‘must have’ playliście na bezludną wyspę. No ale z historią nie ma co dyskutować. Niektórych piosenek po prostu nie mogło tutaj zabraknąć, inne znalazły się tu dlatego, że je mniej lub bardziej lubię. Zapraszam więc na podróż po stylach muzycznych i epokach historycznych. Kolejność (prawie) chronologiczna. Czytaj dalej... "Piosenki z historią na historię"