Wczoraj 350 tysięcy uczniów w całej Polsce mierzyło się po raz kolejny z zadaniami z historii i wiedzy o społeczeństwie. To przedostatnia odsłona egzaminu gimnazjalnego. W komentarzach po środowej sesji pojawiały się różne opinie. Część uczniów zwracała uwagę, że zadania były łatwe, inni byli zdania, że tegoroczny egzamin był trudniejszy od poprzednich.  Jak było naprawdę dowiemy się, kiedy zobaczymy wyniki, tymczasem jednak prezentujemy naszą analizę arkusza.

Czytaj dalej... "Egzamin gimnazjalny 2018 (przedostatni)"

Kuba nie lubi, kiedy piszę o rzeczach aktualnych i politycznych. Uważa, że powinniśmy się zająć na tym blogu sprawami czysto dydaktycznymi lub związanymi z codzienną pracą nauczyciela. Co zrobić jednak, kiedy historia - także ta, którą mamy w swoich programach - wyłazi z radiowych głośników czy telewizyjnych ekranów. Udawać, że się nic dzieje, że to tylko polityka, że aktualnymi rzeczami się możemy zająć na WOS?

Dwie bramy, dwa wieki, dwa marsze, jedno miasto

Gdański marsz Obozu Narodowo-Radykalnego zrobił na mnie - osobie, która tam intelektualnie dorastała - ogromne wrażenie. Zdjęcie młodych ludzi, równo ustawionych z zielonymi i biało-czerwonymi flagami naprzeciwko ratusza ściska mnie za gardło. Tam często chodzą dzieci z rodzicami, jemy tam lody, słuchamy lekko fałszujących gitarowych artystów, robimy sobie zdjęcia.
Taki sprawny, zorganizowany krok w tym miejscu słyszano już w roku ….No właśnie.

Czytaj dalej... "Brunatne znaki zapytania"

Orel Beilinson jest nauczycielem historii, którego zainteresowania sięgają dziejów Europy Środkowo-Wschodniej. Nie znam Go niestety osobiście. Zaczepiłem Orela na jednej z grup dyskusyjnych nauczycieli historii. Kiedy rozmawialiśmy medialnym tematem numer jeden był spór między rządami polskim a izraelskim dotyczącym ustawy o IPN. Umówiliśmy się jednak, że nie będziemy poruszać tego tematu. Uczymy historii, nie jesteśmy politykami. Łączyłem się z Orelem przez Skype pijąc kawę w warszawskim barze "Tel Aviv" i z minuty na minutę szerzej otwierałem oczy.
To już trzecia rozmowa z nauczycielami historii spoza Polski. Za miesiąc koleżanka z Moskwy.

- Orel, dzięki że zgodziłeś na to spotkanie. Rozmawiamy w czasie, kiedy stosunki między naszymi państwami są dość napięte. Nie chcę o tym rozmawiać. Chciałbym się skupić na rzeczach jak najbardziej praktycznych i codziennych. Możesz powiedzieć coś o swojej codziennej pracy?

- Pracuję w szkole autonomicznej, gdzie obowiązuje  bardzo scentralizowana podstawa. To tradycyjny sposób uczenia tutaj. Mam także uczniów, którzy uczą się online zgodnie z podstawą amerykańską i te zajęcia odbywają się po angielsku. Moi uczniowie mają od 15 do 18 lat. Czytaj dalej... "Lekcje historii w Izraelu – mówi Orel Beilinson"