Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Co mają wspólnego Justynian Wielki, Marcin Luter i Donald Trump?

Ostatnie wybory w Stanach Zjednoczonych i niespodziewany wybór Donada Trumpa na kolejnego prezydenta Stanów Zjednoczonych stał się również powodem do różnych materiałów, które odwołują się do wydarzeń, o których uczymy w szkole. Ten, nowy - kontrowersyjny wybór - spowodował wysyp, obszernych artykułów, w których autorzy wybiegają do do przeszłości poszukując odpowiedzi "dlaczego". Uważam, że nauczyciel historii powinien zwracać uczniom uwagę nie tylko na takie wydarzenia ze względu na ich oczywiste, historyczne znaczenie. To świetny powód, aby zrobić krótka pauzę (może niekoniecznie na całą lekcję) i przez kilka minut pogadać o tym z uczniami. Można na przykład na pierwszym slajdzie prezentacji, która przygotowana była już wcześniej wkleić coś takiego:

Ten, może mało wyszukany mem w bardzo dobry sposób może nakłonić uczniów do krótkiej rozmowy o wyborach ich nieprzewidywalności jak i dać nauczycielowi możliwość do zapytania o to, czemu właściwie autor mema umieścił czapkę z hasłem wyborczym Trumpa na głowie Justyniana Wielkiego ze słynnej mozaiki. Jeśli go uczniowie nie rozpoznają (a pewnie tak będzie) można też poprosić ich o domyślenie się o epokę, obszar kulturowy, powoli naprowadzając na postać cesarza bizantyjskiego. Chęć przywrócenia imperium dawnego blasku była przecież jednym z głównych planów Justyniana i można jedynie się zapytać, na ile adekwatne jest w tym momencie porównanie obu ludzi.

Zupełnie inny ciężar gatunkowy niesie ze sobą artykuł z Gazety Wyborczej w artykule "Jak tweetem podpalić świat" Artykuł nadaje się do przeczytania w domu lub na zastępstwie i jest przeznaczony raczej dla uczniów, którzy szybko czytają. Pamiętajmy jednak, że uczenie czytania w celu poszukiwania wiadomości i rozwijanie umiejętności syntezy jest naszym głównym zadaniem.

"Nowy prezydent Ameryki wykorzystał Twittera, by przejąć rząd dusz. Jak Luter."

Teza przedstawiona we wstępie na pewno do artykułu jest  na pewno atrakcyjna dla tych uczniów, którzy lubią "skakać" między epokami szukając analogii. Autor zresztą nawiązuję nie tylko do reformatora Kościoła, ale również do innych wielkich przełomów komunikacyjnych w dziejach świata. Polecam.

Powstaje pytanie: kiedy mieć na to czas. Na pierwsze pytanie odpowiem,,, kiedy się da, nawet kosztem fragmentu lekcji. Pokażmy, że się jest nauczycielem żywym, na bieżąco reagującym na to, co dzieję się na świecie. To ważne, by młody człowiek z jednej strony miał świadomość, że to co dzieje się na świecie jest częścią dużego procesu, wpisuje się w pewien schemat

 

Podobne (chyba)