Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

O czym on myśli?

Kiedyś pisałem tu o wykorzystywaniu prezentacji Google na lekcjach historii. Wtedy pokazywałem, jak aplikacja służąca do tworzenia, znanych wszystkim, prezentacji multimedialnych, może być wykorzystana w inny sposób. Wówczas chodziło o to, by układając slajdy chronologicznie stworzyć inną, niż tradycyjnie, oś czasu. Używam tej aplikacji także, by dać uczniom możliwość zastanowienia się nad sytuacją osób, które brały udział w wydarzeniu, o którym akurat się uczymy. Rzecz może wydawać się dość naiwna, ale proszę mi wierzyć, że spełnia swoje zadanie. Takie ćwiczenia można wykorzystać jako pracę domową, zadanie samodzielne na lekcji lub nawet pracę w grupach. Zazwyczaj przygotowuję jedną lub dwie fotografie i umieszczam je na osobnych slajdach. Dla osób lubiących papier napiszę, że  można jednak z powodzeniem po prostu wydrukować te zdjęcie i rozdać uczniom w klasie.

Poniższy przykład dotyczący kampanii wrześniowej a dokładniej - oblężenia Warszawy.

W pierwszej kolejności - tak jak zawsze, kiedy pracujemy z ikonografią - pytam uczniów, co widzą. I zaznaczam “nie interpretujcie, nie domyślajcie się, piszcie, co widać”. Zwracam uwagę nie tylko na postaci na pierwszym planie, ale również inne osoby widoczne w głębi przedstawienia/fotografii.

Fotografia pochodzi z września 1939. Wojska niemieckie wjeżdżają do Warszawy od strony zachodniej przez ulicę Górczewską. Widać wyraźnie bardzo prostą zabudowę ulicy, stojących mieszkańców stolicy, żołnierzy niemieckich na pojazdach.

Zakładam, że uczniowie wiedzą tyle, ile przedstawia zdjęcie.

Następnie proszę uczniów, żeby zastanowili się i zaproponowali, o czym mogły myśleć lub rozmawiać osoby widoczne na fotografii. Osoby te wybieram wcześniej i wskazuję również - różnymi kształtami komiksowych dymków, dla kogo szukamy wypowiedzi, a dla kogo przemyśleń. . Uczniom zazwyczaj daję około 5-7 minut. To daje możliwość na lepsze wyniki. W czasie ich pracy, nie ingerując w treść, staram się coś podpowiadać, pomóc zauważać więcej szczegółów..

Zadanie pozwala na zejście na zupełnie inny poziom myślenia historycznego. Uczeń musi wykorzystać swoją wiedzę i jednocześnie skupić się na bardzo konkretnej, dramatycznej sytuacji. Ważne, by nie zadowalać się jedynie prostymi zdaniami typu “nie cierpię okupantów” lub “porachujemy się z wami”. Zwracam uwagę na to, że Ci ludzie mają rodziny, jakieś sprawy do załatwienia, codzienne problemy.

Poniżej przedstawiam kompilację prac moich młodych (4 klasa) uczniów. Błędy językowe są fatalne. Decyduję się jednak, żeby te prace pokazać, bo znam tych uczniów i wiem, jak dużo pracy w nie włożyli.

Prezentowane propozycje często wzniecają dyskusję. Uczniowie przekonują się, dlaczego pewne wypowiedzi są nieprawdopodobne, a inne wręcz oczywiste. Moją rolą jest zbierać pomysły uczniów, wprowadzać porządek, zapamiętywać te, które są warte dłuższej dyskusji. Nie staram się natomiast robić wrażenia, że to turniej na najciekawszy czy jedyny poprawny pomysł.

Kilka uwag na koniec:

  1. Należy zawsze założyć, że niektórym przyjdzie do głowy robienie żartów. Rozwiązuję to tak, że każdą osobą tęskniącą za karierą kabareciarza proszę o jeden „poważny” rysunek i wtedy pozwalam na pokazanie jednego dowcipnego.
  2. Staram się nie narzucać swoich wyobrażeń, a już na pewno nie odpowiadam na pytanie „co Pan myśli?”. Uczniowie mają myśleć samodzielnie.
  3. Dobrze, jeśli uczniowie umieją wytłumaczyć, jak doszli do swojej propozycji.
  4. I apel: nie używajmy obrazów Matejki.

Podobne (chyba)