Przeskocz do treści

Odkrycia geograficzne z innej planety

Poprzedni wpis Jacka dotyczył historii z Gwiezdnych Wojen. Ja też chciałbym dziś nawiązać do tematów kosmicznych. A do lekcji związanych z odkryciami geograficznymi pasują one jak mało co. Chodzi o to, żeby pokazać, że odkrywanie nowych lądów i wyobrażenia na ich temat były podobne do naszych wyobrażeń na temat innych planet i życia na nich.

Lekcje o odkryciach geograficznych należą do moich ulubionych. Bez względu na to, czy odbywają się w gimnazjum czy w liceum. Od tego roku szkolnego zacząłem pracować także w szkole podstawowej. Ciągle jeszcze ucząc się prowadzić lekcje z uczniami w tym wieku zastanawiałem się, jak sprawić, by zainteresować ich tematem odkryć geograficznych. Zgodnie z wymaganiami starej podstawy programowej odkrycia geograficzne pojawiają się w klasie piątej i poniżej opisany pomysł powstał właśnie na potrzeby zajęć z uczniami w tym/takim wieku. Nie jest to gotowy scenariusz na całą lekcję, ale na jej dość długi wstęp. W moim przypadku było to pierwsze 30 min bloku składającego się z dwóch lekcji 45 minutowych.

Zajęcia rozpoczęliśmy nie od podania tematu, ale od przyjrzenia się współczesnej mapie fizycznej świata. Przypomnieliśmy, gdzie jest północ i inne kierunki geograficzne, nazwy kontynentów oraz pewne charakterystyczne kształty wybrzeża (np. skandynawski pies, czy włoski but). Szczególnie ten ostatni element był ważny w kontekście kolejnych kroków. Następnie przyjrzeliśmy się bowiem mapie świata z połowy XII wieku. Pokazuje ona świat znany Europejczykom przed epoką odkryć geograficznych.

Mapa świata wykonana przez arabskiego geografa al-Idrisiego na dworze normańskiego króla Sycylii Rogera II ok. 1154 roku.

Na początku powiedziałem uczniom, że widzimy średniowieczną mapę świata i wspólnie rozszyfrowaliśmy, które lądy zostały na niej przedstawione. Nie było to zadanie łatwe. Pomogło równoczesne pokazanie współczesnej mapy pokazującej Europę, północną Afrykę i Bliski Wschód. Dzięki temu jeden z uczniów rozpoznał zarys włoskiego buta, a następny - Półwysep Arabski i rozszyfrowywanie dalszych obszarów poszło już dość szybko i sprawiło klasie sporo radości. W efekcie mogliśmy porozmawiać o tym, jak duża część świata była znana w Europie w średniowieczu. Wtedy dopiero podałem uczniom temat zajęć: „Co zmieniły wielkie odkrycia geograficzne?”.

Następnie - nieco przewrotnie - zapytałem uczniów, dlaczego nie ma jak dotąd kolonii ludzi na innych planetach. Choć pytanie to zbiło ich z tropu to w końcu wspólnie ustaliliśmy, że ludzkość nie ma technologii, żeby polecieć i przetrwać na innych planetach (a nawet na Księżycu), że takie wyprawy są bardzo kosztowne i że wiążą się z dużym ryzykiem, bo nie do końca wiemy, co nas czeka na powierzchni większości planet. Na początku podchwyciłem wątek ryzyka i nieznajomości realiów życia na innych planetach. Prowadził on bowiem do następnego zaplanowanego elementu lekcji. Teraz uczniowie mieli zastanowić się, jak wyobrażają sobie mieszkańców innych planet i każdy miał za zadanie narysować w ciągu minuty takiego ufoludka. Rysunki uczniów były najprzeróżniejsze.

Omawiając prace chciałem przede wszystkim pokazać, że każdy inaczej wyobraża sobie mieszkańców innych planet i że bardzo podobnie było przed i na początku epoki odkryć geograficznych. Żeby poprzeć tę tezę przygotowałem ilustracje z XV i XVI wieku pokazujące wyobrażenia na temat mieszkańców innych kontynentów. Skorzystałem z zawartego w e-podręczniku wyboru takich wyobrażeń z Kroniki Norymberskiej z końca XV wieku.

Dalsza część lekcji toczyła się już w  bardziej tradycyjny sposób. Ale tam, gdzie była okazja odwoływaliśmy się do kosmicznego porównania. Na przykład omawiając udoskonalenia w sztuce nawigacji i budowy statków nawiązywałem do wskazanych wcześniej ograniczeń technologicznych uniemożliwiających skolonizowanie ludziom innych planet. Przedstawiając okoliczności wyprawy Kolumba i środki finansowe, które ją umożliwiły, nawiązałem do kosztowności lotów w kosmos. Z kolei przy omawianiu roślin, które pojawiły się w efekcie wypraw w Europie, znów rozmawialiśmy o tym, że nie wiadomo, co na nowych planetach się odnajdzie. Kosmiczne porównania były więc obecne do końca zajęć.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *