Razem z Kubą zostaliśmy zaproszeni na Czerską do redakcji Gazety Wyborczej, by przeprowadzić lekcje dla tych uczniów, którzy zdecydowali się wziąć udział w akcji strajkowej i nie poszli 10 kwietnia na lekcje. Postanowiliśmy odświeżyć zajęcia, które kilka lat temu stworzyliśmy w zespole Instytutu Badań Edukacyjnych. Wtedy chodziło o to, by pokazać w jaki sposób poradzono sobie w Rzeczypospolitej z pierwszym bezkrólewiem wprowadzając system wolnej elekcji.

Czytaj dalej... "Elekcja w Wyborczej"

Szybko dzielę się pomysłem jak podejrzałem na  jednym z warsztatów podczas konferencji w San Sebastian.  Między Bogiem a prawdą może z powodzeniem być używana przez nauczycieli innych przedmiotów do tego w aktywny sposób dowiedzieć się do uczniów co wiedzą. Pomyślałem sobie o tabliczce czekolady (bo tak nazywa się ta metoda) w kontekście zbadania, jaką wiedzę mają uczniowie przed rozpoczęciem omawiania jakiegoś zagadnienia. Załóżmy na przykład, że chcemy omówić stosunki polsko-krzyżackie.

Czytaj dalej... "Czekolada na pamięć"

Jeśli miałbym wybierać najważniejsze momenty dotyczące tego, co ukształtowało mój światopogląd (można tak napisać?) na nauczanie historii to w pierwszej trójce spokojnie znalazłoby się spotkanie z ludźmi a potem światem Euroclio. Najkrócej pisząc to stowarzyszenie stowarzyszeń nauczycieli historii. Swoją przygodę z nimi zacząłem pracując w Instytucie Badań Edukacyjnych, gdzie zespół historyczny, do którego należałem nawiązał z nimi współpracę. Polska nigdy nie miała i wciąż nie ma poważnego stowarzyszenia. Ma Czarnogóra, Macedonia, Norwegia a my nie. W związku z brakiem przedstawicieli Polski ze stowarzyszenia byliśmy traktowania jako jedynie wiarygodni przedstawiciele środowiska w Hadze (tam mieści się siedziba stowarzyszenia).

Czytaj dalej... "Euroclio"