Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Pomyśl, zaproponuj, sprawdź

Są nauczyciele, którzy wręcz nakazują uczniom strzelać, kiedy ci nie znają odpowiedzi. Są inni, którzy uważają, że to w złym guście. Postawa ta czy inna głównie dotyczy testu bo to przecież wymarzone miejsce do strzelania. O tym zresztą napiszę kiedy indziej bo temat jest ważny. Na razie jednak chcę się zająć metodą, jaką podpatrzyłem jakiś czas temu w Anglii od jednego z nauczycieli. Sprawa miała się tak: nauczyciel napisał na tablicy kilka pytań związanych z wyprawą Krzysztofa Kolumba. Dodajmy, że były to pytania zadane przed jakimkolwiek omówieniem podróży z 1492 roku. Nie wszystkie pytania pamiętam, ale było to mniej więcej coś takiego:

- ile dni trwała wyprawa?
- ile osób miała załoga?
Nauczyciel nakazał uczniom dyskusję w mniejszych grupach i podanie odpowiedzi w wyznaczonym czasie. Dodajmy, że przed uczniami nie leżały żadne podręczniki, zeszyty czy inne pomoce. Uczniowe mieli najpierw wspólnie przemyśleć problem a potem, na podstawie własnej intuicji, podać jakąś liczbę. Odpowiedzi swoje zapisać i włożyć do koperty, którą wziął nauczyciel. Ta część zajęć trwała może 10-15 minut. Nauczyciel uzyskał dwie rzeczy: wprowadził dzieci w temat angażując ich przy tym dość mocno bo grupy szybko się domyśliły, że chodzi o rywalizację między grupami. Przedstawił im także pojęcie hipotezy. Zapomniałem bowiem dodać, że oprócz liczb uczniowie mieli kilkoma zdaniami uzasadnić swoją...hipotezę. Kolejna część lekcji polegała na rozdaniu materiałów źródłowych (podręczniki angielskie właściwie tylko je, oprócz ilustracji i map posiadają) i zmierzenie się z prawdą.
Dzięki tej obserwacji zmieniłem dość mocno moje podejście do "zgadywania" czy "strzelania". Często zaczynam zajęcia od najważniejszych pytań, których odpowiedzi są celami lekcji i od razu proszę uczniów o możliwe odpowiedzi.
  • Dlaczego doszło do wybuchu wielkiej wojny z krzyżakami?
  • Co było skutkiem wielkich odkryć geograficznych?
  • Dlaczego Konstytucja 3 Maja jest upamiętniona świętem?
  • Co postanowiono zrobić z Księstwem Warszawskim i Polakami po klęsce Napoleona?
To tylko przykłady. Nie za każdym razem zastanawianie się nad odpowiedziami musi być długie. Po 5 minutach osoby, które szybko zauważą, że liczy się nie wiedza, ale umiejętność realistycznego myślenia i wyciągania wniosków mogą na tym dużo skorzystać. Ich pomysły zapisane w zeszycie będą w trakcie lekcji konfrontowane z zdobywaną wiedzą i - jeśli trzeba (a najczęściej trzeba) - poprawiane.
Wielu uczniów nie lubi tej metody. Jest tak zwłaszcza z tymi, którzy wolą "zakuć" niż brać coś "na logikę". Uważam jednak, że bez intuicji, stostowania dotychczasowych wiadomości z klasy lub życia poza szkołą nie da się historii poznawać samemu.

Podobne (chyba)