Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Ruszające się granice na filmiku „z Youtuba”

Co jakiś czas można znaleźć w różnych miejscach polecane “fajne filmiki na YT”. Zazwyczaj, nawet jeśli rzeczywiście są fajne, mam kłopot, co z nimi zrobić. Mam ten film przekazać uczniom, mam włączyć go w tok lekcji? Zazwyczaj są to jakieś parominutowe dzieła z muzyką, która inspiruje do ataku lub wzruszenia… - tylko co dalej? Kilkakrotnie na grupie związanej z tym blogiem prosiłem osoby, by poszły o krok dalej i zaproponowały, co z polecanym materiałem zrobić. Poniżej opis mojej lekcji, którą poprowadziłem w klasie czwartej i szóstej (tu z nieco innym celem). W obu przypadkach zasada była taka sama: zobacz film i popracuj w grupie.

Lekcji nadałem tytuł: “Gdzie była Polska?” W trakcie pierwszej części zapowiedziałem, że zgodnie ze swoimi zasadami, będę dbał o to, by nie zapominać rzeczy najważniejszych: choćby takich jak rozwój terytorialny państwa polskiego (oczywiście stosuje tu odpowiednio dostosowany język).

Zanim pokazałem film każdemu z uczniów rozdałem wydrukowany zrzut ekranowy z filmu, które przedstawiało współczesne granice Polski.

Upewniłem się  również, że uczniowie mają dostęp do nożyczek i kleju. Na wydrukowanej kartce umieściłem bowiem nazwy pięciu najważniejszych, historycznych dzielnic Polski. Chcę utrwalać położenie tych dzielnic przy każdej okazji

Razem z uczniami, po stwierdzeniu, że mapa jest współczesna, nakleiliśmy nazwy dzielnic w odpowiednie miejsca.

Następnie każdemu uczniowi (mam małe klasy, można użyć innych rozwiązań) rozdałem inny zrzut ekranu z filmu [plik do pobrania]. Pokazują one dość charakterystyczne momenty w historii państwa i warto, by uczniowie je rozróżniali.

Uczniowie mieli obejrzeć film i znaleźć “swoją” scenę na filmie.Znakiem na to, że scena została prawidłowo znaleziona było wpisanie daty pod filmem Adres filmu uprościłem na wypadek, gdyby zawiodła mnie moja tradycyjna metoda rozsyłania trudnych i zawiłych adresów: http://bit.ly/granicepolski   

Kolejnym zadaniem uczniów było poukładanie poszczególnych map chronologicznie oraz podpisanie na każdej z nich dzielnic historycznych. Aktywność nie zajmuje całej lekcji. Można więc, w zależności od poziomu grupy, dodawać różne elementy: prosić o znalezienie panujących władców lub dynastii (ja to zrobię jako kontynuację lekcji), można też znajdować ważne wydarzenia i wplatać je “między mapy”, można też wydrukować inne mapy historyczne państwa polskiego i próbować zestawić je z wydrukowanymi.

(najlepsza do układania tego typu ciągów jest podłoga lub zestawione ławki).

Dla lubiących korzystanie z tzw. nowych technologii polecam wersję lekcji na komputery (można też ją zadać jako pracę domową). Uczniowie w zasadzie robią to samo. Ale z prezentacją. Muszą ułożyć slajdy po kolei i nanieść nazwy dzielnic na odpowiednie obszary.

Poniżej zamieszczam link do prezentacji w wersji Google i Microsoft. Merytorycznie nie ma większych różnic między wersją analogową i komputerową

PS. Tak, uczniowie lubią filmik z YT. Na tych z granicami zawsze robi na nich wrażenie obszar Rzeczypospolitej Obojga Narodów lub moment, kiedy ona znika. Ten film ma mnóstwo niedociągnięć (zła rozdzielczość, irytująca dla mnie muzyka…), ale przydaje się mocno. Mam nadzieję, że nie będzie to ostatni tekst o filmikach na YT.