Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Stadion Narodowy, słoń i Polska

Często w trakcie lekcji posługujemy się liczbami. Podajemy liczbę lat, wiek, odległość, wielkość, wagę itd. Od jakiegoś czasu, chyba dlatego, że znowu uczę młodszych uczniów, zacząłem częściej w takich sytuacjach stosować odniesienia, które ułatwiają im wyobrażenie sobie tych nierzadko zupełnie abstrakcyjnych wielkości.  Z biegiem czasu stwierdziłem, że nic nie stoi na przeszkodzie, by stosować również wśród starszych uczniów. Tak żeby i oni mogli sobie wyobrazić i poczuć  skalę omawianych zjawisk i wydarzeń.

Dziś chciałbym podzielić się kilkoma przykładami, w których korzystam z podobnych odwołań:

Liczba ludzi

W Bitwie pod Grunwaldem wzięło udział, po stronie krzyżackiej, ok. 20 tyś. konnego rycerstwa. Czy to dużo? Dużo. Ale co można powiedzieć o wielkiej armii Napoleona, która w 1804 liczyła 200 tyś.ludzi? Razem z uczniami przeliczyliśmy to na … miejsca na Stadionie Narodowym. Mieści on prawie 60 tysięcy osób. Łatwo zatem poprosić uczniów o przeliczenie i wyobrażenie sobie takiego tłumu. Konni po stronie krzyżackiej zajęliby trzecią część stadionu, Natomiast Wielka Armia potrzebowałaby trzech stadionów narodowych i jednej trzeciej następnego, by każdy mógł usiąść.

Czas trwania wydarzenia

II wojna światowa trwała od 1939 do 1945. Historia starożytnego Egiptu liczy  3 tysiące lat. Omawiając te zagadnienia trudno jest pokazać, jaki to czas. Zależy mi na tym, by uczniowie mogli go poczuć  i jakoś sobie skonkretyzować. Dlatego omawiając drugą wojnę często pytam o wiek uczniów. Do tej pory II wojna omawiana była w pierwszej klasie szkoły ponadgimnazjalnej. Uczniowie mieli wtedy zwykle około 14 lat. Zaczynając omawianie tego tematu pytałem ich, czym różnią się ich zachowania od okresu, kiedy mieli 8 lat.  Łatwiej więc im wyobrazić sobie jak długo w odniesieniu do ludzkiego (dziecięcego, młodzieżowego zycia) trwała wojna.. W przypadku trzech tysięcy lat Egiptu przeliczam to na czas trwania państwa polskiego. Przecież w 3 tysiącach zmieścimy aż “trzy długości historii Polski”.

Obszar

Warszawskie getto obejmowało znaczny obszar miasta. Nawet jeśli pokaże się to na planie (zwłaszcza osobom, które nie mieszkają w Warszawie) nie uda się wywołać odpowiedniego wrażenia. Często pokazuję więc plan getta na tle ulic dzisiejszej Warszawy prosząc uczniów o znalezienie miejsc, do których często chodzą (takich jak: fryzjer, kino, stacja metra, sklep) a są położone właśnie w granicach getta. To robi wrażenie.Oczywiście uczniowie muszą dobrze znać omawiane miejsce, dlatego odwołanie do współczesnego kształtu, granic, powierzchni powinno odwoływać się do przestrzeni, którą uczniowie widzieli na własne oczy.

Wysokość, szerokość, długość

Wiemy, że piramida Cheopsa jest “OGROMNA”. Co z tego skoro wiele innych rzeczy, faktycznie o bardzo różnej wielkości, opisuje się w ten sposób. Razem z uczniami spróbowaliśmy więc kiedyś obliczyć, co by się stało, gdyby piramida Cheopsa “wylądowała” w miejscu, gdzie stoi nasza szkoła (budynek miał być w centrum podstawy). Wyszliśmy na zewnątrz, odpowiednio wymarzyliśmy podstawę a potem zaznaczyliśmy odpowiednie miejsca na mapie. Dopiero wtedy, nie ruszając się z miejsca “zobaczyliśmy wielkość budynku”. Zwłaszcza, że wysokość piramidy porównaliśmy sobie z Pałacem Kultury (można wykorzystać także inny - dobrze znany uczniom budynek).

Waga

Zostańmy przy piramidzie Cheopsa. Bloki do jej budowy waży średnio 2,5 tony. Największe 15 ton. Uczniowie dowiadują się o różnych technikach przenoszenia i podnoszenia tych obiektów. Pojęcie tony jest jednak dla niektórych zbyt abstrakcyjne. Przyznam, że często mówię wtedy uczniom, że słoń afrykański waży przeciętnie 5 ton. A więc najmniejszy blok waży tyle co pół słonia a największy aż “trzy słonie”.

Piszę o tym wszystkim, żebyśmy uświadomili sobie, że kiedy już podajemy różnego rodzaju dane typu: 10 lat później, 100 ton więcej, 100 tys. km.2 warto pomyśleć, czemu mają służyć takie informacje.  Czy jest to jeszcze jeden niepotrzebny detal, który niewiele wnosi do zrozumienia jakiegoś procesu, czy to na pewno informacja kluczowa?. Jeśli tak, to pamiętajmy o wieku ucznia i postarajmy się, żeby mógł sobie wyobrazić, co tak naprawdę kryje się za tymi wielkościami.

I na koniec anegdotycznie. Kiedy zaczynałem pracę chciałem, by moi uczniowie mogli sobie jak najlepiej wyobrazić to, o czym mówię. Pewnego zimowego dnia, gdy za oknem był tęgi mróz, poprosiłem uczniów, aby na moment otworzyli okna, bo akurat wtedy mówiliśmy o wyprawie Napoleona na Moskwę. Na drugi dzień do szkoły nie przyszła ponad połowa klasy.

Podobne (chyba)