Nie zaczynam lekcji od odpytywania. Powoduje to niepotrzebne stres, „spinę” wśród uczniów, której potem, mimo najszczerszych chęci, nie da się odczarować. Wolę sprawdzać ich wiedzę na zapowiedzianych sprawdzianach lub lekcjach specjalnie do tego przeznaczonych. Dla mnie o wiele ważniejsze jest włączenie ucznia do lekcji. Gdzieś przeczytałem, że twórcy reklam muszą pamiętać, że pierwszych kilka sekund spotu idzie na straty. Widz czy słuchacz włącza się w reklamę po kilku chwilach, kiedy podświadomie stwierdza, że to, co słyszy może go zainteresować. Wydaje mi się, że tak samo jest z uczniami na lekcji. Zatem pierwsze chwile lekcji spędzam na rzucanie sieci, na który chce złapać jak najwięcej narybku. 

Poniżej sześć pomysłów na inne, niż odpytywanie, rozpoczęcie lekcji.

Czytaj dalej... "Jak zaczynać lekcje historii?"

Początek roku szkolnego zawsze stanowi dla nauczyciela wyzwanie. Z jednej strony pojawia się pokusa, żeby szybko ruszyć do przodu z materiałem, co pozwoli uniknąć pośpiechu później. Z drugiej strony jednak często ogarnia nas obawa, że dwa miesiące to czas wystarczający, żeby uczniowie zapomnieli wszystko, czego ich z takim trudem nauczyliśmy w poprzedniej klasie. W efekcie nie wiadomo od czego zacząć. Czy powtarzać ostatnie tematy, te z końca poprzedniego roku? Czy cały ostatni dział? Czy zrobić powtórzenie z całego poprzedniego roku, najlepiej zakończone sprawdzianem?

Ja sam nie robię żadnej z powyższych rzeczy, a w zamian każdy rok zaczynam od zajęć mających na celu przypomnienie, co jest w historii naprawdę ważne.

Czytaj dalej... "Jak rozpocząć rok szkolny?"

Tegoroczny egzamin gimnazjalny z historii i WOS miał - jak pisaliśmy - dość przyjazną dla uczniów formę: poszczególne zadania oparto na znanych, wcześniej wypróbowanych wzorach, a poruszane zagadnienia – z pojedynczymi wyjątkami – były raczej przewidywalne. Opublikowane niedawno przez CKE podsumowanie wyników uczniów zachęca jednak, aby dokładniej sprawdzić, które polecenia okazały się dla nich najtrudniejsze, a które – najprostsze. Jednocześnie można również zweryfikować, na ile trafne były przewidywania Jacka, który już w dniu samego egzaminu próbował wskazać, z czym uczniowie będą mieli największy kłopot.

Czytaj dalej... "Analizujemy egzamin gimnazjalny"