Kiedyś pisałem tu o wykorzystywaniu prezentacji Google na lekcjach historii. Wtedy pokazywałem, jak aplikacja służąca do tworzenia, znanych wszystkim, prezentacji multimedialnych, może być wykorzystana w inny sposób. Wówczas chodziło o to, by układając slajdy chronologicznie stworzyć inną, niż tradycyjnie, oś czasu. Używam tej aplikacji także, by dać uczniom możliwość zastanowienia się nad sytuacją osób, które brały udział w wydarzeniu, o którym akurat się uczymy. Rzecz może wydawać się dość naiwna, ale proszę mi wierzyć, że spełnia swoje zadanie. Takie ćwiczenia można wykorzystać jako pracę domową, zadanie samodzielne na lekcji lub nawet pracę w grupach. Zazwyczaj przygotowuję jedną lub dwie fotografie i umieszczam je na osobnych slajdach. Dla osób lubiących papier napiszę, że  można jednak z powodzeniem po prostu wydrukować te zdjęcie i rozdać uczniom w klasie.

Poniższy przykład dotyczący kampanii wrześniowej a dokładniej - oblężenia Warszawy. Czytaj dalej... "O czym on myśli?"

Żałuję, że tak często mówimy uczniom, że się czymś nie zajmiemy, bo „nie ma tego w programie” albo „to będzie później”. Słaba to dla nich pociecha, skoro dany temat jest aktualny tu i teraz. Pamiętając zatem, że mam również przygotować młodych ludzi do spotkania z mediami i rzeczywistością, w której żyją, czasem przygotowuję lekcje na tematy aktualne, które wystają poza wcześniej zaplanowany program. Przecież to nienaturalne, że wszyscy w Polsce dyskutujemy o jakiejś historycznej kwestii, a na lekcjach historii udajemy, że sprawy nie ma.

Wziąłem więc byka za rogi i zająłem się szybko czterominutowym filmem „Niezwyciężeni”  wyprodukowanym pod auspicjami Instytutu Pamięci Narodowej. Film miał premierę w  Internecie 15 września. Dzięki komputerowej animacji, która formą przypomina najbardziej popularne gry (kojarzy mi się z Wiedźminem), na pewno potrafi przemówić do młodszej publiczności. A zatem to tylko kwestia czasu, kiedy uczeń zapyta mnie: „widział Pan?”. Tak, widziałem i chcę z nimi na ten temat porozmawiać. Czytaj dalej... "Oglądamy film „Niezwyciężeni”"

Rok szkolny jeszcze się nie rozkręcił. Uczniowie, co zrozumiałe, są mentalnie nadal raczej na wakacjach niż w klasie. W tym roku nowa podstawa programowa w czwartej klasie przewiduje (po zwyczajowej rozgrzewce poświęconej samym źródłom) lekcje dotyczące najważniejszych polskich bohaterów. Pisaliśmy już bez entuzjazmu na temat takiego podejścia.  Warto jednak pamiętać, że to przede wszystkim od nas - nauczycieli zależy, co zrobimy z nową podstawą. Będę się więc starał materiał IV klasy wykorzystać tak, aby nauczyć tego, co uważam za najważniejsze: myślenia historycznego.

Pracę ze źródłami na tym początkowym etapie uczenia historii zaczynam od fotografii. Uczniowie rozmawiają o nich znacznie chętniej niż o tekstach.

Czytaj dalej... "Chyba na pewno"