Przedstawienie działalności Polskiego Państwa Podziemnego w obszarze walki zbrojonej można zaprezentować uczniom odwołując się bezpośrednio do przykładów konkretnych, np. znanych akcji. Skupiłem się na jednej z nich. Buduję lekcję wokół jednego dokumentu. Struktura państwa podziemnego, terror nazistowski, duch okupacyjnej Warszawy zostają zaprezentowane na przykładzie, niejako „przy okazji” omówienia kulis wydarzeń, które nastąpiły bezpośrednio po znanej akcji mającej na celu zabicie Franza Kutschery.

Lekcja była prowadzona w VI klasie szkoły podstawowej, ale – moim zdaniem – materiały są wystarczająco ciekawe, by zainteresować nimi starszych uczniów. Ważny jest wstęp lekcji, uczniowie muszą mieć świadomość, że będą mieć do czynienia z „prawdziwym” źródłem. W czasie wstępu zwróciłem uwagę na cztery rzeczy:

  • żeby uczniowie wyobrazili sobie, że na strychu u babci czy dziadka znaleźli kartkę papieru,
  • że niewiele osób zna dokument, który za chwilę będą czytać,
  • że zapoznają się z nim w stanie przypominającym oryginał (fotokopia), a więc, powinni się skoncentrować i nastawić na to, że pismo będzie niewyraźne,
  • że nie muszą szukać na razie dodatkowych informacji, bo będą wykorzystywać to, co już wiedzą, i to czego dowiedzą się ze źródeł.

Czytaj dalej... "Lekcja ze źródłem – co się działo po zamachu na Kutscherę"

Razem z Kubą zostaliśmy zaproszeni na Czerską do redakcji Gazety Wyborczej, by przeprowadzić lekcje dla tych uczniów, którzy zdecydowali się wziąć udział w akcji strajkowej i nie poszli 10 kwietnia na lekcje. Postanowiliśmy odświeżyć zajęcia, które kilka lat temu stworzyliśmy w zespole Instytutu Badań Edukacyjnych. Wtedy chodziło o to, by pokazać w jaki sposób poradzono sobie w Rzeczypospolitej z pierwszym bezkrólewiem wprowadzając system wolnej elekcji.

Czytaj dalej... "Elekcja w Wyborczej"

 Ten rysunek zrobił swego czasu karierę na Facebooku, a ostatnio, kiedy go przypomniałem, również wzbudził niemały zachwyt. Podpisałem go "podstawa programowa z historii", co oczywiście przeciwnikom reformy się bardzo spodobało. Zapomniałem jednak dodać, i żałuję, że to dotyczy prawie każdej podstawy programowej i prawie każdej opowieści dotyczącej naszej historii, nie tylko bieżącej dyskusji wokół programu nauczania. W sumie nic dziwnego i odkrywczego, ale uczniom pewne rzeczy trzeba pokazać. Niestety nie znam źródła tego obrazka, jak większość znalazłem gdzieś "w internecie".

Czytaj dalej... "Po której stronie jesteśmy"

Wpadliśmy na ten pomysł dość już dawno, kiedy z kolegą Kubą myśleliśmy, w jaki sposób zrobić dzień europejski w szkole. Zamiast, któryś raz z kolei, poznawać potrawy poszczególnych krajów postanowiliśmy na sali gimnastycznej pokazać, w jaki sposób narody europejskie znalazły się tam, gdzie się znalazły. Oczywiście upraszczając nieco tak zwany przekaz. Opisana poniżej lekcja jest moją adaptacją tego pomysłu na potrzeby jednej lekcji z użyciem komputerów.

Czytaj dalej... "Ręką po Europie"