Jak kilka razy pisaliśmy mapy stanowią ważne narzędzie w pracy nauczyciela historii. Można wręcz spotkać się z opinią, że nie ma lekcji historii bez mapy. Nawet jeśli to odrobinę przesadzone zdanie to niezaprzeczalne jest znaczenie takich materiałów w edukacji historycznej.  Rzadko jednak mapy pojawiające się na zajęciach są źródłami historycznymi powstałymi w epoce, której dotyczą. Najczęściej bowiem korzystamy z atlasów i map opracowanych przez historyków. W dzisiejszym wpisie chciałbym zaprezentować dwie mapy, które powstały wkrótce po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, które nie mają charakteru opracowań, lecz są źródłami historycznymi właśnie.

Czytaj dalej... "Z archiwum D – mapy jako źródła do kształtowania się granic II RP"

Nie jestem wielkim miłośnikiem historii militarnej, dlatego - zamiast omawiać przebieg bitew lub całej kampani 1831 - staram się zwrócić uwagę uczniów na to, w jaki sposób powstaje w świadomości narodowej pamięć o tym wydarzeniu. Powstanie należy do tych zagadnień które często pojawiały się i zapewne będą pojawiać się na egzaminach.

Najczęściej autorzy zadań chcą od uczniów jednak jedynie  wiedzy dotyczącej czasu samego powstania. Nie czuję więc obowiązku omawiania dokładnego przebiegu, wymieniania bitew, nazwisk generałów. Na marginesie pozwolę sobie jednak zauważyć, że nadszedł chyba czas by przestać myśleć zgodnie z zasadą “muszę to powiedzieć, bo nie mieści się w głowie, że nie tego nie usłyszą na historii”. Mam wrażenie, że niezależnie od prób autorów podstaw programowych nie mam szans uczyć tak jak kiedyś. Dlatego  musimy podejść do klasycznych tematów inaczej. Na przykład zastanowić się w jaki sposób historycy, media, politycy czy szeroko pojęty świat kultury kształtuje naszą świadomość historyczną. Co sprawia, że poszczególne wydarzenia widzimy z konkretnej perspektywy, z konkretną narracją.

Lekcja, którą opisuję, opiera się na analizie różnorodnego materiału. Wykorzystuję źródła pisane z epoki, fotografie, obrazy historyczne, opracowania i plany bitew. [zobacz materiały]

Czytaj dalej... "Materiałami w ucznia czyli powstanie 1830"

Nie ma dyskusji: 1410 to data najbardziej znana wśród nas. Potwierdza to dowolna rozmowa z byłymi już uczniami historii jak i nauczycielami. “Grunwald” mamy znać, tam Władysław Jagiełło pokonał Krzyżaka! Kiedyś jeszcze wrócę do tematu, dlaczego właśnie ten rok zajmuje szczególne miejsce w polskich sercach. Przecież patrząc logicznie odzyskanie Pomorza w 1466 roku było znacznie bardziej istotne. Widać jednak, że wielkie zwycięstwa militarne i symboliczne gesty są nadal ważne. Ostatnio przyszło mi poprowadzić lekcję dla uczniów klasy V o wielkiej wojnie z Krzyżakami, gdzie bitwa znowu się pojawiła.

Postanowiłem wykorzystać ten temat do kształcenia umiejętności chronologicznych oraz odszukiwania informacji na mapie historycznej. Poniżej opisuję jedynie fragment zajęć dotyczący tych kwestii.

Zajęcia rozpocząłem od omówienia obrazu Matejki. Nie jestem zwolennikiem uczenia historii na obrazach krakowskiego malarza, ale akurat tak lubię do niego nawiązać. Zależało mi na tym, żeby pokazać, że tak samo jak 100 lat temu, współcześnie  bitwa jest wciąż istotna w wymiarze propagandowym i popularnym, a obraz przedstawiłem jako przykład potwierdzający tę tezę. W pierwszej kolejności zapytałem uczniów, co wiedzą o bitwie. Następnie wyświetliłem reprodukcję obrazu i poprosiłem ich, żeby powiedzieli, co widzą. Czytaj dalej... "Kampania 1410 na tablicy i mapie"