Dziś, po raz pierwszy, publikujemy wpis gościnny. Cieszymy się, że udało nam się namówić Karolinę na podzielenie się z czytelnikami tego bloga, swoich przemyśleć dotyczących sketchnotek. Wyraźnie widać w ostatnich tygodniach wzrastającą popularność tej metody.  Oddajemy więc głos Karolinie a sami idziemy próbować coś "naryzantowować". Podobno nie trzeba umieć rysować. Bardzo w to wierzymy bo z rysowaniem u nas nietęgo.

Autor: Karolina Żelazowska*

Historia to rekonstrukcja fragmentów przeszłości, w której pomocne mogą być obrazy. W trakcie zajęć wykorzystuję materiały - grafiki, fotografie, ryciny, mapy, które  sprawiają, że możemy “zobaczyć historię”. Do rysowania zachęcam także uczniów.  Dodatkowo rysowanie w trakcie lekcji, może być dobrą formą notowania dla osób “myślących obrazami” lub “potrzebujących ruchu”. Sama chętnie rysuję, aby skupić się na zadaniu. Dodatkowo notatki wizualne, nazywane też sketchnotkami, są coraz popularniejsze… stąd też tekst o rysowaniu na historii. Czytaj dalej... "RysoNotki, sketchnotki na historii"

Poprzedni wpis Jacka dotyczył historii z Gwiezdnych Wojen. Ja też chciałbym dziś nawiązać do tematów kosmicznych. A do lekcji związanych z odkryciami geograficznymi pasują one jak mało co. Chodzi o to, żeby pokazać, że odkrywanie nowych lądów i wyobrażenia na ich temat były podobne do naszych wyobrażeń na temat innych planet i życia na nich.

Lekcje o odkryciach geograficznych należą do moich ulubionych. Bez względu na to, czy odbywają się w gimnazjum czy w liceum. Od tego roku szkolnego zacząłem pracować także w szkole podstawowej. Ciągle jeszcze ucząc się prowadzić lekcje z uczniami w tym wieku zastanawiałem się, jak sprawić, by zainteresować ich tematem odkryć geograficznych. Zgodnie z wymaganiami starej podstawy programowej odkrycia geograficzne pojawiają się w klasie piątej i poniżej opisany pomysł powstał właśnie na potrzeby zajęć z uczniami w tym/takim wieku. Nie jest to gotowy scenariusz na całą lekcję, ale na jej dość długi wstęp. W moim przypadku było to pierwsze 30 min bloku składającego się z dwóch lekcji 45 minutowych.

Czytaj dalej... "Odkrycia geograficzne z innej planety"

Kiedyś pisałem tu o wykorzystywaniu prezentacji Google na lekcjach historii. Wtedy pokazywałem, jak aplikacja służąca do tworzenia, znanych wszystkim, prezentacji multimedialnych, może być wykorzystana w inny sposób. Wówczas chodziło o to, by układając slajdy chronologicznie stworzyć inną, niż tradycyjnie, oś czasu. Używam tej aplikacji także, by dać uczniom możliwość zastanowienia się nad sytuacją osób, które brały udział w wydarzeniu, o którym akurat się uczymy. Rzecz może wydawać się dość naiwna, ale proszę mi wierzyć, że spełnia swoje zadanie. Takie ćwiczenia można wykorzystać jako pracę domową, zadanie samodzielne na lekcji lub nawet pracę w grupach. Zazwyczaj przygotowuję jedną lub dwie fotografie i umieszczam je na osobnych slajdach. Dla osób lubiących papier napiszę, że  można jednak z powodzeniem po prostu wydrukować te zdjęcie i rozdać uczniom w klasie.

Poniższy przykład dotyczący kampanii wrześniowej a dokładniej - oblężenia Warszawy. Czytaj dalej... "O czym on myśli?"