Zacznę od wytłumaczenia się przede wszystkim przed samym sobą. Bo nie lubię, kiedy nauczyciele historii porównują ze sobą ilustracje współcześnie stworzone na potrzeby podręczników bądź popularnych wydawnictw historycznych. Jest to, moim zdaniem, mocno sprzeczne z naszym fachem. Mamy uczyć odpowiedniego podejścia do źródeł historycznych, podkreślając przede wszystkim ich znacznie  i większą roli niż źródeł pośrednich. Dziś na lekcji się jednak okazało, że czasami po prostu trzeba spędzić trochę czasu nad ... dwiema ilustracjami przedstawiającymi wojownika mongolskiego i piastowskiego woja z XIII wieku. Zamierzałem na zajęciach przede wszystkim zająć się z uczniami porównaniem dwóch tekstów źródłowych. Omawiając bitwę pod Legnicą użyłem tekstów znalezionych w Wikipedii (bo ja korzystam z Wikipedii). Jak się jednak okazało, szukanie podobieństw i różnic w przekazach kronikarskich zabrało mniej czasu niż rozmowa o dwóch wojownikach, których oryginał znajduje się w jednym z dawno wydawanych przez Rzeczpospolitą zeszytów poświęconych bitwom polskim.

Czytaj dalej... "Porównywanie musi czemuś służyć"

Lubię spotkania w kinie Atlantic. Mam to szczęście, że znam Artura Wolskiego ze szkoły, w której kiedy pracowałem i dzięki temu czasami, mogę - na jego zaproszenie - prowadzić spotkania autorskie przeznaczone dla szkół. Dzisiaj spotkaliśmy się z autorkę Dagmarą Dworak i znaną (nigdy nie zapomnę, kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem w epizodycznej roli w "Ogniem i mieczem" i ...) Joanna Brodzik były naszymi gośćmi. Książką "Kromka chleba" jest zapisem wspomnień Sybiraków. W "Kromce chleba" Dworak zderzyła ze sobą opowiadanie rodzeństwa, które jako dzieci przeżyły gehennę syberyjskiej odysei.

Czytaj dalej... "Kromka chleba – spotkanie autorskie"

Ostatnie wybory w Stanach Zjednoczonych i niespodziewany wybór Donada Trumpa na kolejnego prezydenta Stanów Zjednoczonych stał się również powodem do różnych materiałów, które odwołują się do wydarzeń, o których uczymy w szkole. Ten, nowy - kontrowersyjny wybór - spowodował wysyp, obszernych artykułów, w których autorzy wybiegają do do przeszłości poszukując odpowiedzi "dlaczego". Uważam, że nauczyciel historii powinien zwracać uczniom uwagę nie tylko na takie wydarzenia ze względu na ich oczywiste, historyczne znaczenie. To świetny powód, aby zrobić krótka pauzę (może niekoniecznie na całą lekcję) i przez kilka minut pogadać o tym z uczniami. Można na przykład na pierwszym slajdzie prezentacji, która przygotowana była już wcześniej wkleić coś takiego:

Czytaj dalej... "Co mają wspólnego Justynian Wielki, Marcin Luter i Donald Trump?"