NIe wiem, jak inni nauczyciele, ale ja mam często tak, że pomysły na lekcje przychodzą w najmniej oczekiwanych okolicznościach. Na przykład podczas nocnego karmienia kota. Mój kot ma to do siebie, że w zasadzie zawsze między 2 a 4 w nocy musi coś przekąsić i do tego potrzebuje mnie. Bo tylko ja, z całej rodziny, mogę podać mu to jedzenie. No i właśnie w takich, nocnych okolicznościach - szukając puszki, przyszło mi do głowy, że I tura wyborów prezydenckich może mi się przydać na lekcji dotyczącej ideologiom, które omawiamy w czasie realizacji zagadnień z XIX wieku. Tak więc, by upewnić się, że uczniowie zrozumieli jakie są charakterystyczne cechy poszczególnych ideologi postanowiłem porozmawiać o całkiem współczesnym temacie. Zgodnie z dobrą zasadą, że nie ma sensu omawiać czegokolwiek jeśli uczniowi nie uzasadni się PO CO się czegoś uczy postanowiłem zaprezentować również to, jak "socjalizm", "liberalizm", "nacjonalizm" czy "konserwatyzm" mają się obecnie. Nie chciałem dotykać polskiej rzeczywistości politycznej bo mogłoby to wzbudzić jakieś niepotrzebne napięcia a chciałem być jak najbliżej meritum.

Czytaj dalej... "Wybory we Francji a ideologie z XIX wieku"

Ostatnie wybory w Stanach Zjednoczonych i niespodziewany wybór Donada Trumpa na kolejnego prezydenta Stanów Zjednoczonych stał się również powodem do różnych materiałów, które odwołują się do wydarzeń, o których uczymy w szkole. Ten, nowy - kontrowersyjny wybór - spowodował wysyp, obszernych artykułów, w których autorzy wybiegają do do przeszłości poszukując odpowiedzi "dlaczego". Uważam, że nauczyciel historii powinien zwracać uczniom uwagę nie tylko na takie wydarzenia ze względu na ich oczywiste, historyczne znaczenie. To świetny powód, aby zrobić krótka pauzę (może niekoniecznie na całą lekcję) i przez kilka minut pogadać o tym z uczniami. Można na przykład na pierwszym slajdzie prezentacji, która przygotowana była już wcześniej wkleić coś takiego:

Czytaj dalej... "Co mają wspólnego Justynian Wielki, Marcin Luter i Donald Trump?"