I wojna światowa przyczyniła się do zmiany pozycji społecznej kobiet. Jednym z ważniejszych przejawów tego procesu było przyznanie im wkrótce po wojnie praw wyborczych w wielu państwach europejskich. W efekcie w 2018 roku przypada nie tylko setna rocznica zakończenia wojny (i odzyskania przez Polskę niepodległości), ale także politycznego równouprawnienia kobiet w wielu krajach.

Niedawno obchodzono rocznicę przyznania praw wyborczych (choć tylko częściowych) kobietom w Wielkiej Brytanii, na jesieni będzie okazja do świętowania takiej rocznicy w Polsce. To dobry moment, żeby w ramach naszego archiwum 'D' podzielić się rzadko wykorzystywanym źródłem dotyczącym tych wydarzeń.  Czytaj dalej... "Prawa wyborcze dla kobiet – Z archiwum D"

Dziś w ramach Archiwum D proponuję dwie ilustracje z końca XIX i początku XX wieku. Tym razem dotyczą one powstania ruchu robotniczego.

Omawianie tych zagadnień zazwyczaj sprowadza się do przedstawienia trudnej sytuacji robotników spowodowanej szybkim rozwojem przemysłu. Najczęściej informacje na ten temat podaje nauczyciel lub uczniowie czerpią je z podręcznika. Tymczasem można do tego wykorzystać źródła historyczne. Na przykład takie dwie ilustracje, jak te prezentowane poniżej. Czytaj dalej... "Z Archiwum D – źródła do rozwoju ruchu robotniczego"

Publikacja materiałów związanych z działalnością ugrupowań skrajnie nacjonalistycznych w Polsce nie może pozostać przez nas niezauważona. Nauczyciel historii, którego obowiązkiem jest tłumaczenie historycznych kontekstów współczesnych wydarzeń, moim zdaniem, powinien „nacisnąć pauzę” w realizacji swojego rozkładu materiału i poświęcić choć 45 minut, żeby porozmawiać z uczniami o tym materiale. Nie jest to zresztą działanie niezgodne z Podstawą programową. Mamy więc nie tylko moralny, ale i formalny obowiązek wskazać, skąd się bierze i do czego prowadzi ideologia oparta na szowinistycznym nacjonalizmie.

Długo zastanawiałem się w jaki sposób przygotować się do zajęć. Nie mogłem przecież omówić całego zagadnienia. To byłoby zbyt sztuczne. Zależało mi zresztą na tym, by uczniów postawić w pewnej konkretnej sytuacji i omówić związany z nią problem moralny. Postanowiłem nie iść w stronę kaznodziejstwa, nie chciałem przytaczać liczb, epatować zdjęciami masowych morderstw czy mówić, że „nazizm i antysemityzm są złe”. Czytaj dalej... "Nazizm. Co można (było) zrobić"