Wojny XVII wieku to temat dość wymagający zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli. Pisaliśmy o naszych pomysłach na to, jak zmierzyć się z tym wyzwaniem. Dzisiaj dodajemy kolejny trop w postaci materiałów źródłowych, które mogą być przydatne w trakcie omawiania skutków wojen tego okresu.

Prezentowane dziś materiały to głównie dane statystyczne. Ale towarzyszy im także tekst źródłowy, który pozwala lepiej interpretować cyfry zawarte w zestawieniach. Materiały warto wprowadzić na zajęciach podsumowujących wojny XVII wieku.

Czytaj dalej... "Z archiwum D – źródła do skutków wojen XVII wieku"

Jak kilka razy pisaliśmy mapy stanowią ważne narzędzie w pracy nauczyciela historii. Można wręcz spotkać się z opinią, że nie ma lekcji historii bez mapy. Nawet jeśli to odrobinę przesadzone zdanie to niezaprzeczalne jest znaczenie takich materiałów w edukacji historycznej.  Rzadko jednak mapy pojawiające się na zajęciach są źródłami historycznymi powstałymi w epoce, której dotyczą. Najczęściej bowiem korzystamy z atlasów i map opracowanych przez historyków. W dzisiejszym wpisie chciałbym zaprezentować dwie mapy, które powstały wkrótce po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, które nie mają charakteru opracowań, lecz są źródłami historycznymi właśnie.

Czytaj dalej... "Z archiwum D – mapy jako źródła do kształtowania się granic II RP"

Nie jestem wielkim miłośnikiem historii militarnej, dlatego - zamiast omawiać przebieg bitew lub całej kampani 1831 - staram się zwrócić uwagę uczniów na to, w jaki sposób powstaje w świadomości narodowej pamięć o tym wydarzeniu. Powstanie należy do tych zagadnień które często pojawiały się i zapewne będą pojawiać się na egzaminach.

Najczęściej autorzy zadań chcą od uczniów jednak jedynie  wiedzy dotyczącej czasu samego powstania. Nie czuję więc obowiązku omawiania dokładnego przebiegu, wymieniania bitew, nazwisk generałów. Na marginesie pozwolę sobie jednak zauważyć, że nadszedł chyba czas by przestać myśleć zgodnie z zasadą “muszę to powiedzieć, bo nie mieści się w głowie, że nie tego nie usłyszą na historii”. Mam wrażenie, że niezależnie od prób autorów podstaw programowych nie mam szans uczyć tak jak kiedyś. Dlatego  musimy podejść do klasycznych tematów inaczej. Na przykład zastanowić się w jaki sposób historycy, media, politycy czy szeroko pojęty świat kultury kształtuje naszą świadomość historyczną. Co sprawia, że poszczególne wydarzenia widzimy z konkretnej perspektywy, z konkretną narracją.

Lekcja, którą opisuję, opiera się na analizie różnorodnego materiału. Wykorzystuję źródła pisane z epoki, fotografie, obrazy historyczne, opracowania i plany bitew. [zobacz materiały]

Czytaj dalej... "Materiałami w ucznia czyli powstanie 1830"