Jacek pisał niedawno, jak pytać o przeszłość i to mi przypomniało, że na przeszłość patrzymy przez źródła i że pytanie o nie są nawet ważniejsze niż samo pytanie o przeszłość (choć ono też jest ważne!).

To wbrew pozorom nie jest wcale łatwe. Nie jest łatwe bo trzeba pamiętać o tym, że mówimy do uczniów, nie jest łatwe bo o każde źródło trzeba pytać inaczej, nie jest łatwe bo każdy materiał jest inny.

Przejrzałem sobie na szybko kilka losowo wybranych pytań zamieszczonych pod tekstami źródłowymi w kilku podręcznikach, które miałem na półce. Dominowały pytania o treść (o czym jest źródło? jakie poglądy wyraża autor?  co jest opisane w tekście?) oraz o motywy autora (dlaczego autor nazwał X niepoczytalnym? co spowodowało niechęć autora do bohatera tekstu?).  

Czytaj dalej... "Jak pytać o źródła?"

Zacznę od wytłumaczenia się przede wszystkim przed samym sobą. Bo nie lubię, kiedy nauczyciele historii porównują ze sobą ilustracje współcześnie stworzone na potrzeby podręczników bądź popularnych wydawnictw historycznych. Jest to, moim zdaniem, mocno sprzeczne z naszym fachem. Mamy uczyć odpowiedniego podejścia do źródeł historycznych, podkreślając przede wszystkim ich znacznie  i większą roli niż źródeł pośrednich. Dziś na lekcji się jednak okazało, że czasami po prostu trzeba spędzić trochę czasu nad ... dwiema ilustracjami przedstawiającymi wojownika mongolskiego i piastowskiego woja z XIII wieku. Zamierzałem na zajęciach przede wszystkim zająć się z uczniami porównaniem dwóch tekstów źródłowych. Omawiając bitwę pod Legnicą użyłem tekstów znalezionych w Wikipedii (bo ja korzystam z Wikipedii). Jak się jednak okazało, szukanie podobieństw i różnic w przekazach kronikarskich zabrało mniej czasu niż rozmowa o dwóch wojownikach, których oryginał znajduje się w jednym z dawno wydawanych przez Rzeczpospolitą zeszytów poświęconych bitwom polskim.

Czytaj dalej... "Porównywanie musi czemuś służyć"

Lubię spotkania w kinie Atlantic. Mam to szczęście, że znam Artura Wolskiego ze szkoły, w której kiedy pracowałem i dzięki temu czasami, mogę - na jego zaproszenie - prowadzić spotkania autorskie przeznaczone dla szkół. Dzisiaj spotkaliśmy się z autorkę Dagmarą Dworak i znaną (nigdy nie zapomnę, kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem w epizodycznej roli w "Ogniem i mieczem" i ...) Joanna Brodzik były naszymi gośćmi. Książką "Kromka chleba" jest zapisem wspomnień Sybiraków. W "Kromce chleba" Dworak zderzyła ze sobą opowiadanie rodzeństwa, które jako dzieci przeżyły gehennę syberyjskiej odysei.

Czytaj dalej... "Kromka chleba – spotkanie autorskie"

Wpadliśmy na ten pomysł dość już dawno, kiedy z kolegą Kubą myśleliśmy, w jaki sposób zrobić dzień europejski w szkole. Zamiast, któryś raz z kolei, poznawać potrawy poszczególnych krajów postanowiliśmy na sali gimnastycznej pokazać, w jaki sposób narody europejskie znalazły się tam, gdzie się znalazły. Oczywiście upraszczając nieco tak zwany przekaz. Opisana poniżej lekcja jest moją adaptacją tego pomysłu na potrzeby jednej lekcji z użyciem komputerów.

Czytaj dalej... "Ręką po Europie"