Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Z archiwum „D” – Marsz intelektu

Pisałem niedawno tym, że dla XIX wieku dysponujemy niezliczoną wprost liczbą materiałów, które możemy wykorzystać w czasie lekcji. Żeby nie rzucać słów na wiatr dziś w ramach Archiwum D chciałbym jeden z takich materiałów zaprezentować.

Rewolucja Przemysłowa rozwijała i umacniała przekonanie o postępie ludzkości, ale także tworzyła tej świetlanej (bądź nie) przyszłości wizje. O tym jak jeden z artystów tego okresu przedstawiał postęp opowiada prezentowany dzisiaj materiał. Wpisuje się on w popularny w brytyjskiej sztuce użytkowej motyw zwany March of Intellect (Marsz intelektu). Zaowocował on szeregiem ilustracji pod tym tytułem.

Autorem prezentowanej ilustracji jest karykaturzysta William Heath. Samo źródło jest zaś powstałą w 1829 roku akwafortą, która w sposób satyryczny ukazuje tytułowy marsz intelektu. Zaowocował on, zdaniem artysty nie tylko szeregiem wynalazków, ale także wieloma wypaczeniami świata. Większość z nich wiązała się z najważniejszym wynalazkiem pierwszej fazy rewolucji, czyli z maszyną parową. Wykorzystując ten materiał na lekcji pamiętajmy, że pochodzi on z pierwszego okresu rewolucji przemysłowej. Żeby umieścić go we właściwym jej momencie przypomnijmy, że pierwszą linię kolejową uruchomiono w Anglii w 1828 roku, a więc niemal równocześnie z powstaniem tej akwaforty.

Choć niektóre ze znaczeń ważnych dla autora są dla nas obecnie trudno rozpoznawalne (na przykład wyśmianie poprzez ukazanie w centralnej scenie śmieciarza jedzącego ananasa, owocu uchodzącego za właściwy klasom wyższym, załamania znanego porządku społecznego, nr 1), to jednak trudno nie ulec urokowi niektórych fragmentów.

Do pokazania uczniom szczególnie nadają się trzy z nich. Pierwszy to wielka tuba próżniowa pozwalająca na szybkie przemieszczanie się pomiędzy kontynentami (napis sugeruje, że prowadzić ma do Bengalu w Indiach, nr 2). Drugim ciekawym elementem są różne maszyny umożliwiające ludziom latanie. Choć latawiec wyglądać może naiwnie, to zaprezentowanie pancernego, metalowego smoka (nr 3) nie byłoby możliwe bez osiągnięć epoki węgla i stali. Podobnie jest w przypadku bliskiego wizjom rodem z Gwiezdnych Wojen miasta w chmurach (nr 4) czy pomysłowego auta napędzanego miechem (nr 5). Z kolei platforma przenoszona wraz ze sporą armią balonami nieodparcie przywodzi na myśl niezrealizowane plany Napoleona dokonania desantu na Wyspy Brytyjskiej z wykorzystaniem balonów właśnie (nr 6). Ciekawym i wartym wykorzystania na lekcji o rewolucji przemysłowej elementem jest również prześmiewcze ukazanie koni mechanicznych w postaci grupy dżentelmenów jadących na zabawkowym koniu z podpisem “Velocity” (ang. prędkość) (nr 7). Podobnie interesujący w kontekście przewidywanych przez autora skutków rewolucji jest sposób ukazania pracy pucybuta (jego praca staje się zmechanizowana, nr 8) czy pozbawionego koni wozu mającym szybko wozić pasażerów z Londynu do uzdrowiska w Bath (nr 9). Wszystko to sprawia, że cała ilustracja może stać się skarbnicą do - czasem pracochłonnego -poszukiwania znaczeń.

 

Sprawą do dyskusji na lekcji jest też stosunek autora zarówno do dotychczasowych, jak i potencjalnych wynalazków związanych ze zmianami doby rewolucji przemysłowej. To, czy artysta pokazując je w krzywym zwierciadle chciał wyrazić swój dystans do zmian, czy też raczej ważniejsze były dla niego wizje przyszłych wynalazków ułatwiających życie, pozostaje sprawą otwartą i wartą przedyskutowania na lekcji. Warto w takich rozważaniach wziąć pod uwagę podtytuł: Lord how this world improves as we grow older (Boże, jak ten świat się poprawił w czasie naszego życia). Czy jednak sposób ukazania zmian potwierdza to zdanie?

Niektóre interpretacje ukazanych na ilustracji scen zaczerpnąłem z bloga Mike'a Rendella.

Podobne (chyba)