Przeskocz do treści

13 stycznia 2019

Tragedia. Smutek. Złość. Wina? To ja w środku, dla najbliższych, może znajomych na Facebooku. A co zrobić w klasie? Trzeba coś powiedzieć, bo coś wypada powiedzieć. Nie zrobi tego geograf czy matematyk. Od rocznic i takich tragedii są najczęściej szkolni historycy. „Zrobimy apel, może Pani/Pan coś powie? Albo na lekcji może kilka słów”. Natychmiastowe skojarzenie: Narutowicz. Bo też nienawiść, bo atmosfera, bo szaleniec (tu materiały… proszę). Coś mi jednak mówi, że to nie to, że ja tak nie chcę, że to uproszczenie, że te wszystkie „uczmy się na błędach historii”, albo szukanie analogii to jakaś lipa. Wszędzie za dużo liter, banałów, prostych lekcji, przesyt słów. Nie wiem... ten wiersz może... we fragmencie lub cały?

Wisława Szymborska
NIENAWIŚĆ

Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
Jak dobrze się trzyma 
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.

Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.

Religia nie religia -
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna -
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.

Ach, te inne uczucia -
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety?
Porywa tylko ona, która swoje wie.

Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ila dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.

Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piętno.
Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.

Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeżeli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
- ona jedna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *