Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

W klasie bez banerów

 Bardzo serdecznie dziękuję kibicom za zwrócenie uwagi świata, ale także wielu Polaków, w tym bardzo młodych, na bestialstwo niemieckich najeźdźców, morderców milionów Polaków - oświadczyła na łamach "Gazety Krakowskiej" Barbara Nowak. Kurator uznała transparent za "najbardziej skuteczny przekaz polskiej polityki historycznej i akcję edukacyjną ostatnich lat".
(http://www.tvn24.pl)

Wywieszenie baneru przez kibiców Legii Warszawa jest – według małopolskiej kurator najbardziej skuteczną akcją edukacyjną ostatnich lat. Taka teza wypowiedziana przez urzędnika odpowiedzialnego za jakość polskiej edukacji wymaga reakcji. Tego nie pisze polityk czy dziennikarz, który ma prawo do takich publicystycznych stwierdzeń czy ocen. Od Pani kurator, która współodpowiada za stan polskiej edukacji należy wymagać głębszej refleksji na temat roli edukacji i dobrego, odpowiedzialnego uczenia. Ta wypowiedź (a nie oprawa kibiców, którzy są jacy są i to część innego problemu) jest niepokojący z kilku powodów.

Edukacja historyczna, prowadzona nieodpowiedzialnie, jest niezwykle groźnym narzędziem. Historia w szkole ma tłumaczyć powody wydarzeń i procesów, wyjaśniać różne zachowania i postawy, rozwijać u młodych ludzi krytyczne podejście do informacji, uczyć umiejętności obrony przed manipulacją. Nie można natomiast w klasie prowadzić jakiejkolwiek polityki historycznej, a lekcje nie powinny być częścią propagandy państwowej, bo stąd już prosta droga do indoktrynacji. Zestawienie w jednym zdaniu polityki historycznej i edukacji pokazuje, że kurator w ogóle nie widzi różnicy między tymi dwiema rzeczami! Przecież pani kurator musi wiedzieć o wspomnianych wyżej zagrożeniach, wie o nich każdy, kto pamięta szkołę w PRL. Czy trzeba to tłumaczyć? Jak my nauczyciele mamy zrozumieć przekaz małopolskiej kurator? Mam naśladować kibiców? Wywiesić w naszych klasach plakaty o takiej treści? Zrobić konkurs na oprawę o Katyniu? Tak?

Podobne (chyba)