Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Dzieci, fabryka, szkoła

Na zajęciach poświęconych rewolucji przemysłowej można wykorzystać niezmierzoną liczbę materiałów źródłowych. Liczne fotografie, statystyki, teksty, plakaty obrazują różne aspekty zmian zachodzących na przestrzeni XIX wieku. Dzięki temu - inaczej niż przy większości innych tematów - nie istnieje w zasadzie kanoniczny zasób materiałów pojawiających się w podręcznikach. W efekcie lekcje dotyczące tego ważnego okresu można zorganizować wokół wielu wątków, w zależności od potrzeb i zainteresowań nauczyciela lub uczniów. Jacek pisał niedawno na temat wynalazków tego okresu. Ja w tym roku w klasie 6 szkoły podstawowej postanowiłem skupić się na pracy nieletnich w fabrykach.

Rewolucji poświęciłem trzy lekcje. Na pierwszej zajmowaliśmy się tym, co zmieniła w formach produkcji, na drugiej - organizacją pracy w fabrykach, w szczególności zaś pracą nieletnich, a na trzecich zajęciach zastanawialiśmy się nad bilansem rewolucji przemysłowej. Najciekawiej wyszła lekcja druga i  ją dziś opiszę. Najciekawiej bo miała najbardziej niespodziewaną dla uczniów pointę...

Zajęcia zaczęły się od rozmowy na temat zdjęcia pokazującego dzieci w fabryce. Opisanie treści fotografii nie sprawiło klasie większych trudności - wszyscy łatwo dostrzegli dwóch chłopców przy maszynie w zakładach włókienniczych. Zastanawialiśmy się, czy ta fotografia to źródło wiarygodne, jakie wnioski na jej podstawie można wyciągnąć, a jakie byłyby nadużyciem. Część uczniów słusznie zwróciła uwagę, że jedno zdjęcie nie jest wystarczającym dowodem na powszechność pracy dzieci w fabrykach.

Obserwacja ta stała się dobrą okazją do wprowadzenie zaplanowanego przeze mnie tekstu źródłowego - zeznań nieletniej pracownicy przesłuchiwanej przez działającą na polecenie angielskiego parlamentu w 1832 roku Komisję Sadlera. Klasa, w której uczę jest właściwie dwujęzyczna, więc źródło czytane było po angielsku. Na potrzeby kilku uczniów, słabiej radzących sobie z tym językiem zrobiłem jednak tłumaczenie na polskiUczniowie mieli za zadanie zapoznać się z treścią materiału i odpowiedzieć na pytania pod tekstem.

  • Czego dowiadujemy się z tekstu na temat Elżbiety Bentley?
  • Ile trwał jej dzień pracy?
  • Co się działo, jak pracowała źle?
  • Jakie były warunki pracy dzieci w fabryce?
  • Jak praca w fabryce wpłynęła na zdrowie Elżbiety?

Praca uczniów polegała przede wszystkim na wyszukaniu odpowiednich informacji w tekście. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że warunki pracy opisane przez Elżbietę Bentley zrobiły na uczniach spore wrażenie. Niektórzy zauważyli, że były one wyjątkowo okrutne wobec dzieci. Po sprawdzeniu odpowiedzi (najwięcej trudności sprawiło moim uczniom obliczenie czasu pracy) rozmawialiśmy chwilę o tym, kogo można uznać za głównego autora tego tekstu. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że zapewne główne treści pochodziły od Elżbiety, ale za redakcję tekstu odpowiada osoba prowadząca rozmowę. Jeden z uczniów słusznie argumentował, że trudno mu wyobrazić sobie, żeby prosta robotnica autoryzowała tekst ‘wywiadu’, który został z nią przeprowadzony. Zastanawialiśmy się też nad tym, kto był odbiorcą tekstu. Uczniowie wskazali, że zapewne cała opinia publiczna skoro komisja Sadlera była komisją parlamentarną.

W tym miejscu przeszedłem do kolejnej części lekcji. Klasa dostała do wykonania zadanie dotyczące wprowadzania w Anglii ustawodawstwa ograniczającego pracę dzieci w fabrykach [wersja edytowalna zadania dostępna tu: zadanie o ustawach soc]. Zadanie wziąłem ze strony BDP IBE, którą razem z Jackiem, Krzyśkiem i Klaudią Jasik kiedyś współtworzyliśmy.  

Materiałem wyjściowym jest tabela prezentująca daty wprowadzenia w Anglii ustaw ograniczających pracę dzieci. Pierwsze takie ustawy zostały uchwalone w 1834 roku. Fakt ten pozwolił uczniom na uznanie, że prace komisji Sadlera zakończyły się sukcesem. W trakcie rozwiązywania zadań uczniowie mieli szczególnie dużo zabawy z poleceniem drugim. Łatwo w nim bowiem o pomyłkę, jeśli nie weźmie się pod uwagę, jakiej gałęzi przemysłu dotyczyło wprowadzane prawo.

Podsumowując pracę z tym materiałem rozmawialiśmy o tym, jakie czynniki sprawiły, że rząd postanowił w Anglii ograniczyć a wreszcie zakazać pracy dzieci. Uczniowie wskazali na humanitarność takiej decyzji. Pojawiły się głosy, że dzieci często popełniały błędy przyczyniając się do strat. Niektórzy przypuszczali z kolei, że obsługa maszyn zaczęła wymagać większej biegłości i że potrzebni byli coraz lepiej wykształceni pracownicy. I to pozwoliło mi przejść do szokującej dla wielu uczniów pointy lekcji...

Podobne (chyba)