Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Egzamin gimnazjalny 2018 (przedostatni)

Wczoraj 350 tysięcy uczniów w całej Polsce mierzyło się po raz kolejny z zadaniami z historii i wiedzy o społeczeństwie. To przedostatnia odsłona egzaminu gimnazjalnego. W komentarzach po środowej sesji pojawiały się różne opinie. Część uczniów zwracała uwagę, że zadania były łatwe, inni byli zdania, że tegoroczny egzamin był trudniejszy od poprzednich.  Jak było naprawdę dowiemy się, kiedy zobaczymy wyniki, tymczasem jednak prezentujemy naszą analizę arkusza.

Tegoroczny egzamin nie powinien zaskoczyć nikogo, kto zajmuje się edukacją historyczną na poziomie gimnazjalnym. Typy zadań były dokładnie takie same jak w poprzednich latach (zobacz naszą analizę z 2017r), zakres tematyczny - bardzo zbliżony, podobnie jak poziom trudności poszczególnych zadań. Jestem pewien, że trudność całego arkusza będzie bardzo zbliżona do ubiegłorocznej. Także wykorzystane materiały źródłowe były bardzo podobne do tych, które pojawiały się wcześniej, choć można odnotować, że tym razem nieco więcej było tekstów źródłowych niż materiałów ikonograficznych. Krótko mówiąc, jeśli ktoś obawiał się, że egzamin go czymś zaskoczy, to takie obawy okazały się bezpodstawne. 

Jeżeli chodzi o same zadania, to nie było wśród nich takich, które wyróżniałyby się szczególnie interesującym tematem czy konstrukcją (w poprzednich arkuszach pojawiały się takie pytania). Wszystkie jednak ocenić wypada jako solidne zadania egzaminacyjne. Taką ocenę dobrze potwierdza fakt, że - chyba po raz pierwszy w historii tego egzaminu - w dyskusji o egzaminie w zasadzie nie pojawiły się głosy o błędach merytorycznych lub konstrukcyjnych w zadaniach.

Zwraca jednak uwagę, że sporo (chyba więcej niż w poprzednich latach) zadań wymagało od uczniów wykazania się konkretnymi wiadomościami (fakt, że prostymi i raczej podstawowymi). Taki charakter miały na przykład zadania 8, 9, 10, 17 i 19, w których do analizy podanego materiału (tekstu lub ilustracji) należało wykorzystać konkretne wiadomości. W przypadku zadania 10 na przykład trzeba było wiedzieć, że Henryk VIII panował w XVI wieku i był głową kościoła anglikańskiego.

Niestety duża część zadań sprowadzała się do dość prostej gry na skojarzeniach uczniów, w której wymaga się jedynie rozpoznania jakiegoś charakterystycznego elementu materiału (takich zadań było w tym zestawie sporo, choćby 1, 2, 5, 11, 13, 15, 16). Nieliczne były natomiast polecenia wymagające prawdziwie analitycznego podejścia czy rozwiązywania jakichś problemów. Być może jednak właśnie taki dobór poleceń uchronił autorów arkusza od większych wpadek.

Dość reprezentatywne dla tegorocznego arkusza wydaje się zadanie 12, które dotyczy okresu panowania w Polsce dynastii saskiej.

Zadanie charakteryzuje się typową formą (tzw. uzupełnianka, dobrze znana z poprzednich egzaminów), opiera się na stosunkowo bezpiecznych - jednoznacznych materiałach źródłowych i wymaga posiadania zupełnie elementarnych wiadomości. Zupełnie klasyczna wydaje się zwłaszcza pierwsza część polecenia, w której uczniowie mają wskazać dynastię panującą w czasach opisanych w materiałach źródłowych. Wydawać by się mogło, że to zadanie sprawdzające umiejętności chronologiczne. Niestety podanie w pierwszym tekście władcy (Augusta III) sprawiło, że polecenie to w istocie sprawdzało, czy uczniowie wiedzą, z której dynastii pochodził ten władca. Z kolei drugie zdanie wymagało od zdających zrozumienia wymowy obu tekstów. I to jedno z ciekawszych pytań w całym arkuszu. Takich zadań na egzaminie powinno być więcej, bo sprawdzają one faktycznie przydatne umiejętności. Z kolei trzecie zdanie sprawdzało przede wszystkim, czy uczniowie znają i rozumieją konkretne pojęcie (tu: liberum veto), miało ono zatem raczej wiedzowy charakter.

Mimo tej przewidywalności i powtarzalności, w samym arkuszu znalazło się kilka zadań, które sprawdzały przede wszystkim umiejętności zdających. Pierwsze z takich poleceń, które wydaje mi się dość ciekawe wykorzystywało mapę konturową przedstawiającą granice państwa Piastów na początku i na końcu rozbicia dzielnicowego.

Uczniowie mieli tutaj rozstrzygnąć prawdziwość dwóch zdań, przy czym w obu wypadkach wskazanie prawidłowej odpowiedzi wymagało jedynie odczytania informacji z mapy. Było to więc zadanie sprawdzające umiejętności uczniów. Podobny charakter miało pierwsze zdanie z zadania 7.

W tym wypadku uczniowie musieli wykazać się różnymi kompetencjamii. Najpierw trzeba było znaleźć na schemacie genealogicznym Jana Olbrachta i odczytać daty jego panowania, następnie sprawdzić, który z przywilejów podanych w tabeli został wydany za panowania tego władcy, przeczytać jego opis i rozstrzygnąć, czy w istocie ograniczał on prawa mieszczan. Było to zatem zadanie wymagające tzw. umiejętności złożonych.

Podobny charakter miało odnoszące się do historii Stanów Zjednoczonych zadanie 18.

Jedyną szansą na udzielenie poprawnej odpowiedzi w tym wypadku była dokładna i uważna analiza obu materiałów. Szkoda, że takich zadań w tegorocznym arkuszu było tak niewiele. Może jednak za rok, w ostatnim, pożegnalnym arkuszu pojawi się ich nieco więcej?

Podobne (chyba)