Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Empatycznie myśląc

"Myślenie historyczne" zawsze mnie interesowało. Pewnie kiedyś jeszcze o nim tu szerzej napiszę (w wakacje może, kiedy będzie brakować codziennych tematów). U nas, w Polsce, jest to pojęcie albo zupełne nieznane, albo rozumiane intuicyjnie. Np.: myślenie historyczne to myślenie o historii albo dawnych czasach. Pojęcie jednak ma dość starą tradycję, dorobiło się wielu książek i stron interenetowych. Rozumiane jest, z pewnym uproszczeniem, jako przeciwstawieństwo nauczania tradycyjnego, w którym wyłączamy uczniowi myślenie a włączamy przede wszystkim pamięć. Jednym z głównych "składników" myślenia historycznego jest krytycyzm w podejściu do źródeł bazowanie głównie na nim w procesie uczeni. Wykształcenie umiejętności myślenia przyczynowo-skutkowego (ale nie wymienianie z pamięci przyczyn i skutków jakiegoś wydarzenia). Empatia do tych składników również należy.

Rzecz dość interesująca z wielu względów. Można do niej podejść dość prymitywnie i uczyć w stylu "jak się czuł człowiek, który siedział za sterami bombowca", albo zrobić to w sposób bardziej zniuansowany. Wczuwanie się w królów, chłopów i mieszczan zawsze mnie trochę śmieszyło i wkurzało. Ubrać na siebie prześcieradło i udawać Greka oczywiście można, ale co to właściwie daje?Różnego rodzaje scenki też jakoś nigdy mnie nie przekonywały. Zawsze jednak chciałem, by uczniowie spróbowali zastanowić się, zachowując szacunek do ludzi "z tamtych czasów" co kierowało ich wyborami, co brali pod uwagę podejmując własne wybory. To trudna sprawa bo musimy nauczyć uczniów zrzucić jak najwięcej bagażu współczesnej wiedzy i myślenia kategoriami z przeszłości. Innymi słowy musimy podjąć wysiłek nauczenia ucznia dobierać tylko takie argumenty, które mogły wchodzić w grę w czasie, o których uczymy.

Podobne (chyba)