Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Jak uczyć o wojnach XVII wieku i nie zanudzić?

Przygotowując się do matury długie godziny spędziłem nad rozpisaniem na osi czasu wszystkich wojen, które siedemnastowieczna Rzeczpospolita prowadziła w XVII wieku. Klasówkę przed maturą zaliczyłem, ale niewiele z zapamiętałem z tej partii materiału - czyli moja nauka nie przyniosła dobrego efektu. A potem dokładnie to samo robiłem z moimi uczniami – kilka lekcji poświęcaliśmy na omówienie relacji z poszczególnymi państwami a potem oczekiwałem od nich, że wykują na pamięć daty wojen, bitew, traktatów. I frustrowałem się, że nie tylko nie wiedzą kiedy i dlaczego zawarto traktat w Buczaczu ale też, że nie potrafią scharakteryzować sytuacji międzynarodowej Polski w XVII wieku.

Od jakiegoś czasu na omówienie zasobu wiadomości, jaki uczniowie II klasy gimnazjum mają posiadać na temat wojen XVII wieku poświęcam jedną lekcję. I tyle samo mam nadzieję zajmować się tymi zagadnieniami w nowej-starej ośmioletniej szkole podstawowej. Jednocześnie na lekcji pojawiają się wszystkie najważniejsze wydarzenia, a w notatce w zeszycie wszystkie te, które są naprawdę ważne.

Zajęcia zaczynam od rozdania atlasów historycznych. Jeśli jest to z różnych względów utrudnione można oczywiście korzystać z mapy przedstawiającej wojny Rzeczpospolitej w XVII w. zawartej w podręczniku. Klasę dzielę na cztery zespoły. Każdy z nich ma za zadanie na kartce A4 napisać wszelkie informacje zaczerpnięte z atlasów na temat relacji (wojen, rozejmów, pokojów, bitew) z jednym z sąsiadów. Jedna grupa zajmuje się Szwecją, druga Rosją, trzecia Turcją. Osobny zespół zajmuje się relacjami z Kozakami. Każdy znalezione przez siebie informacje zapisuje innym kolorem – np. Szwecja na żółto, Rosja na zielono, Turca na fioletowo. W tym czasie na podłodze sali naklejam przy pomocy taśmy malarskiej oś czasu. Jak wszystkie grupy będą gotowe uczniowie porządkują wszystkie kartki układając je chronologicznie. Dzięki temu, że każda grupa zapisywała znalezione przez siebie wydarzenia innym kolorem dobrze widać synchroniczność walk z różnymi przeciwnikami. Omawiając tak stworzoną taśmę chronologiczną bez trudu można dostrzec jak niewiele było okresów pokoju. Jednocześnie w trakcie dyskusji wystarczy, że czarną kropką zaznaczę te wydarzenia, których znajomości będę wymagał na sprawdzianie i uczniowie po zrobieniu osi zdjęcia lub przepisaniu jej do zeszytu będą dokładnie wiedzieli, które wydarzenia są najważniejsze. O większości z nich dowiedzą się więcej na następnej lekcji, na której zamiast omawiania kolejnych bitew będziemy mogli skupić się na analizowaniu tekstów źródłowych.

Podobne (chyba)