Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Łączenie kropek i zamach majowy

Niżej opisana lekcja miała wyglądać inaczej. Chciałem po prostu omówić zamach majowy, okazało się jednak, że większość czasu poświęciliśmy na kształcenie umiejętności czytania tekstów i wyciągania odpowiednich informacji w celu zbudowania zwartej, logicznej narracji.

Lekcje odbyły się w klasie 7 i trzeciej klasie gimnazjum. Założyłem, że wiedza uczniów na ten temat jest znikoma, a więc trzeba od początku wprowadzić ich w dramat (trudne wybory, walki bratobójcze, wiele ofiar), który rozgrywał się na ulicach Warszawy.

Zacząłem - trochę na rozgrzewkę - od pytania, jak rozumieją słowo “zamach”. Zapisywałem zdania uczniów na tablicy jednocześnie je komentując.

Chciałem wykorzystać potoczną wiedzę uczniów a następnie jeszcze rozszerzyć pytanie o pojęcie “zamach stanu”. (Jak widać nie jestem mistrzem rysnotek).

Przy okazji wspomniałem o pojęciu puczu, który też jest znaczeniowo blisko wydarzeniom omawianym na lekcji. Pierwszą część zajęć podsumowałem stwierdzeniem, że omawiane wydarzenia są zwykle nazywane zamachem majowym i warto wiedzieć, że nie wszystkim ta terminologia odpowiada.

 

Następnym zadaniem było zdobycie podstawowych wiadomości na temat wydarzeń z maja 1926. Uczniowie mieli dostęp do Internetu (komórki), więc otrzymali klasyczne zadanie poszukiwania informacji na temat “zamachu majowego 1926”. Nie kontrolowałem, na jakie strony zaglądają. Niektórzy wybrali Wikipedię, inni ściągę.pl (też musimy uczyć korzystania z takich stron), byli też tacy, którzy otworzyli epodrecznik.pl. Zanim jednak dałem im 10 minut poprosiłem,  by mieli na uwadze dziennikarską zasadę budowania opowieści: 5W.

Pomaga ona nie zapomnieć o uwzględnieniu najważniejszych aspektów danej sytuacji, problemu czy po prostu wydarzenia.

Po określonym czasie poprosiłem wszystkich o oderwanie się od tekstów i „wyrzucenie z siebie tego, co pamiętają”. Po kilku minutach powstała na tablicy lista mniej lub bardziej powiązanych ze sobą haseł. Znalazły się tam na przykład: spotkanie na moście, Piłsudski, Witos, jakiś Ignacy, prezydent Wojciechowski, sejmokracja, około 400 ofiar itd. W tym momencie zatrzymałem się na moment i wyjaśniłem, że cały czas widzę kłopot, który mają uczniowie z pozyskaniem ważnych informacji z różnych tekstów. Porównałem to do kogoś, kto ochlapuje ścianę pędzlem z farbą, co powoduje przypadkowe wzory kropek. Niektóre są duże (ważne), niektóre małe (ciekawostki). Tak czy inaczej nie są one ze sobą powiązane.

W tym momencie pomyślałem sobie „A co jeśli moi uczniowie tak właśnie widzą to, co czytają?” Mogę oczywiście narzekać na komórki, ekrany i Netflixy. Mogę, tylko co to da.

Kontynuując moją malarską metaforę powiedziałem, że teraz zajmiemy się łączeniem kropek, z którego wyłoni się jakiś obraz. Zajrzeliśmy do podręczników. Zadaniem uczniów (jeszcze raz przypomniałem zasadę 5W) było zrozumienie i wytłumaczenie tego, co wcześniej zapisaliśmy na tablicy.

Szczęśliwie miałem techniczne warunki, żeby wykonać zdjęcie tablicy i w niecałą minutę wydrukować je każdemu uczniowi. Dzięki temu każdy z nich mógłi na swojej kopii odpowiadać  na pytania „kto jest kim” lub „co jest czym”. Można to jednak robić i bez tego technicznego udogodnienia.

Tym razem (ponownie wracając do 5W) przedstawiliśmy historię jeszcze raz:

  • WHO: strona rządowa i strona Piłsudskiego
  • WHEN: w maju 1926
  • WHY: niezadowolenie z prac rządu, sejmokracja
  • WHAT: spotkanie na moście, wydarzenia na ulicach Warszawy, strajk na kolei
  • WHERE: głównie w Warszawie

Jako pracę domową zadałem napisanie zwartej notatki na temat wydarzeń nieprzekraczającej 400 znaków. Zależało mi, by uczniowie wybrali to, co najistotniejsze w opisie zamachu.

Moi uczniowie mają duży problem z podsumowanie przeczytanego tekstu, z logicznym i spójnym opowiedzeniem o historii. Widziałem, że metafora kropek, plam wyrzucanych na ścianę przez malarza zrobiła na nich wrażenie. Uczmy łączyć te kropki.

Zapraszam na krótki film

Podobne (chyba)