Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Mazowiecki jako postać historyczna

Pod koniec kwietnia razem z Jackiem zostaliśmy zaproszeni przez Artura Wolskiego do warszawskiego kina Atlantic żeby poprowadzić Lekcję z… Tadeuszem Mazowieckim. Gościliśmy dwóch bliskich współpracowników pierwszego niekomunistycznego premiera po II wojnie światowej: Waldemara Kuczyńskiego i Kazimierza Wóycickiego. Pretekstem do spotkania stało się wydanie przez Wydawnictwo Znak książki pod redakcją Aleksandra Halla „Architekt wolnej Polski. Świat wartości i idei Tadeusza Mazowieckiego”.

Sama książka to zbiór artykułów napisanych przez osoby, które zetknęły się z Tadeuszem Mazowieckim w różnych okresach. Aleksander Hall „zadał” każdemu z autorów napisanie tekstu poświęconego jednemu, wybranemu słowu określającemu wartości i idee opisujące postać pierwszego redaktora naczelnego „Więzi”. I tak na przykład o. Maciej Zięba pisał o chrześcijaństwie, Aleksander Hall o Polsce, Andrzej Friszke o Solidarności, a Konstanty Gebert o tolerancji itd. W sumie zebranych zostało aż 16 tekstów. Właściwie każdy z nich może stać się punktem wyjścia do lekcji poświęconych różnych aspektom historii II połowy XX wieku. Składają się też one na dość kompletny biograficzny obraz Tadeusza Mazowieckiego.

W trakcie spotkania nie poruszyliśmy oczywiście wszystkich zagadnień, ale szczególnie jedno wzbudziło żywą dyskusję między zaproszonymi gośćmi. Rozmowa o tym, czym dla Tadeusza Mazowieckiego była Polska poświęcona była szczególnie okresowi piastowania przez Niego urzędu premiera. Sporo miejsca zajęły sprawy relacji polsko-niemieckich w tym okresie. I tutaj aż żałowaliśmy, że nie mieliśmy dyktafonów! Okazało się bowiem, że obaj rozmówcy nie tylko inaczej patrzyli na relacje Mazowieckiego z Helmutem Kohlem, ale zupełnie inaczej je pamiętali i opisywali. Uczniowie zebrani w kinie Atlantic mieli więc, rzadką w sumie okazję, przekonania się przed jakimi wyzwaniami staje historyk mając przed sobą dwie sprzeczne relacje uczestników wydarzeń. Zarówno Kazimierz Wóycicki, jak i Waldemar Kuczyński opuścili salę pozostając przy swoich zdaniach a odpowiedź na pytanie jak było naprawdę uczniowie musieli wyrobić sobie sami.

Podobne (chyba)