Post po raz pierwszy pojawił się w serwisie doklasy.pl

Rocznice w Wikipedii są super

Zdaje sobie sprawę, że używanie Wikipedii w oczach niektórych nauczycieli to obciach, dowód na brak profesjonalizmu „bo tam aż roi się od błędów i nie można na niej polegać”. Nie ma co jednak ukrywać, że Wikipedia jest najbardziej popularną encyklopedią wśród uczniów. Głównie z powodu tego, że jako pierwsza (czasami druga) pojawia się w najbardziej znanej wyszukiwarce. Nie ma co – takie jest moje zdanie - z Wikipedią walczyć tylko uczyć z niej korzystać. Kiedyś napiszę również o serwisach takich jak Ściąga.pl, która również jest (NIESTETY!) popularna wśród uczniów, błędów szukać nie trzeba bo same wchodzą do oczu, mimo wszystko zamiast zamykać oczy można ją wykorzystać je dydaktycznie.

Wracam do Wikipedii.

Kiedyś, zupełnie przez przypadek, będąc na zastępstwie zacząłem zajęcia od przeglądu rocznic. Po prostu czytałem o poszczególnych wydarzeniach rozmawiając z uczniami o tym, jaki charakter ma wydarzenie (ważne, nieważne, ciekawe, mało interesujące) przy czym – jeśli mi wiedza na to pozwalała starałem się ubarwić swoim opowiadaniem suche wikipedyczne fakty łącząc je z treściami, o których się młodzież uczy. Trzeba pamiętać, że Wikipedia ma to do siebie, że w miejscu podawania rocznic cudownie miesza wydarzenia ważne, przełomowe z takimi, które wydawałyby się uczniom zupełnie niehistoryczne. Bo dlaczego niby mamy zajmować czas w szkole rocznicą wyemitowania pierwszego odcinka serialu „Klan”? Dla mnie jednak przegląd rocznic, którego formy z biegiem czasu zacząłem zmieniać (niżej) stał się skutecznym sposobem do kształcenia ważnych umiejętności:

  • utrwalenie kolejności epok historycznych
  • utrwalenie kolejności następowania dynastii
  • dyskusja na temat przyczyn i skutków wydarzenia
  • dyskusja nad znaczeniem wydarzenia
  • dyskusja nad powiązaniem dwóch różnych wydarzeń

I tak powstała w niektórych klasach nowa świecka tradycja zaczynania niektórych zajęć od rocznic. Czasami było to jedno wydarzenie, czasami więcej, czasami uczniowie musieli, korzystając z telefonu wybrać jedno kierując się jakimś kryterium (np. nic o tym nie wiem, ale warto to pogłębić). Dlaczego to robię skoro jest mało czasu „na przerabianie lekcji”? Bo jest to ważne. Czasami nawet ważniejsze niż zaplanowany temat. Po pierwsze uczę tak zwanej szerokiej chronologii, uczę wiązania faktów, uczniowie to lubią, to świetny pretekst do prostych powtórek (a kto był wtedy królem? Jakie ważne wydarzenie w Polsce miało wtedy miejsce? A to było przed w czasie czy po panowaniu dynastii Jagiellonów? A Kopernik mógł o tym wiedzieć?)

Podobne (chyba)