Egzamin gimnazjalny za nami. Kuba napisał już o nim kilka zdań, więc pora zastanowić się, co zrobić z daną nam wolnością. Z jednej strony nie lubimy przecież uczyć pod egzamin, często narzekamy, że gdyby nie program, gdybyśmy mieli czas, gdybyśmy tylko mogli nie musieli…. to zajęlibyśmy się czymś zupełnie innym (polecam tu taką piosenkę przy okazji.). Z drugiej strony jest jednak w nas ten niepokojący stan, że nasze lekcje tak jakby lekko zostały pozbawione sensu (egzaminacyjnego).

Przedstawiam więc swoją własną listę typów zajęć, które lubię z uczniami realizować w tym okresie, bo dają mi poczucie, że dalej uczę historii i nie tracę czasu na tak zwane “luźne lekcje”. Czytaj dalej... "Jak poradzić sobie z ciszą poegzaminacyjną?"

Termin tegorocznego egzaminu gimnazjalnego z historii i WOS zbliża się nieuchronnie. U uczniów narasta napięcie, które czasem przeradzać się może w panikę i obezwładniające poczucie bezradności wobec ogromu pracy, jaka ich czeka. Zapewne ta histeria nie pozostaje bez wpływu na nas, nauczycieli: czy “przerobiliśmy” już wszystko, czy wszystko im powiedzieliśmy, co jeszcze można zrobić?!

Nastroje te niezbyt sprzyjają ostatnim powtórkom. Lepiej zachować spokój. Przecież uczyliśmy ich (lub “się” jeśli mowa o uczniach) przez ponad dwa lata i coś na pewno w głowie zostało. Teraz trzeba tylko powtórzyć najważniejsze rzeczy. Przygotowałem listę sześciu rad, zarówno dla uczniów, jak i dla nauczycieli, jak efektywnie wykorzystać ostatnie tygodnie przed egzaminem. Czytaj dalej... "Jak powtarzać przed egzaminem gimnazjalnym?"

Zawsze wyzwaniem było dla mnie uczenie o okresie, który chyba najbardziej lubię, a więc o epoce Jagiellońskiej. Głównym kłopotem było takie ułożenie lekcji, żeby uczeń poznając zasadniczo trzy osobne obszary tematyczne ważne dla tego okresu (rozwój przywilejów szlacheckich, relacje z krzyżakami i rozwój relacji polsko-litewskich) miał synchroniczny obraz całej tej epoki. Mówiąc obrazowo, żeby miał świadomość, że nie byłoby przywileju cerekwickiego bez wojny trzynastoletniej, a unii w Horodle bez bitwy pod Grunwaldem.

Akcentowanie takich zależności w czasie poszczególnych lekcji nie przynosiło zadowalających efektów. Musiałem więc szukać innych rozwiązań. Zacząłem dbać o to, żeby po lekcjach poświęconych szczegółowym tematom dotyczącym okresu jagiellońskiego przynajmniej jedne zajęcia poświęcić na podsumowanie pokazujące wszystkie te procesy w ujęciu synchronicznym.

Czytaj dalej... "Podsumowanie epoki Jagiellońskiej"